"O marzeniach trzeba mówić głośno i otwarcie, bo nigdy nie wiesz kiedy spotkasz ludzi, którzy pomogą Ci je zrealizować."

niedziela, 18 października 2015

Album Mikołaja


"Dzieciństwo jest dob­re dla­tego, że każdy dzień zaczy­na życie na no­wo, bez ciężaru dnia wczorajszego."


Witajcie niedzielnie
Dziś chciałabym Wam pokazać album, który zrobiłam
w lipcu ;-)))
Album - urodzinowy prezent od taty
dla Mikołaja 


Tworzyłam go z prawdziwą przyjemnością
Lubię robić albumy 
a dla dzieci lubię je robić podwójnie ;-)))


Tworzyłam na bazie Pięknego Umysłu 
z Galerii Papieru
Uważam że idealnie pasują do dziecięcych - chłopięcych albumów 



Szczególnie jeśli połączyć go z filotem i 
 wzbogacić  naklejkami 3D


oraz tekturkami 


Nie wiem czy to profesjonalne ale do każdej pracy podchodzę bardzo osobiście
Oglądając zdjęcia małego Mikołaja 
miałam wrażenie jakbym znała go od niemowlaka 
Dlatego serduszko, które dołączam do wszystkich moich albumów 
nie jest tylko chwytem reklamowym 


Są w nim zaklęte moje prywatne życzenia 
aby Mikołaj wyrósł na Szczęśliwego Człowieka 
aby był silnym mężczyzną, który 
pozna znaczenie słów Przyjaźń, Miłość, Rodzina, Wiara 
aby w chwilach słabości zawsze znalazł oparcie w 
tacie, który z takim oddaniem i miłością 
prosił mnie o wykonanie tego albumu 




MODLITWA OJCA

Posłuchaj synu: mówię to, gdy śpisz, z rączką pod policzkami
i z blond włoskami rozsypanymi na czole.
Sam wszedłem do twojego pokoju. Przed kilku minutami, gdy usiadłem w bibliotece,
by poczytać, ogarneła mnie fala wyrzutów i pełen winy zbliżam się do twego łóżka.
Myślałem o swoim postępowaniu: dręczyłem ciebie, robiłem ci wymówki,
gdy przygotowywałeś się, aby wyjść do szkoły, gdyż zamiast umyć się wczoraj,
jedynie otarłeś sobie twarz ręcznikiem i zapomniałeś wyczyścić sobie buty.
Zwymyślałem cię, gdy zrzuciłeś coś na podłogę.
W czasie śniadania też wytykałem ci twoje uchybienia, że spadło ci coś na na serwetkę,
że przełykałeś chleb niczym zagłodzony zwierzak, że oparłeś się łokciami o stół,
że zbyt grubo posmarowałeś masłem chleb.
Gdy bawiłeś, ja przygotowywałem się do wyjścia na pociąg.
Oderwałeś się od zabawy, pokiwałeś mi rączką i zawołałeś:
Cześć tatulku! A ja zmarszczyłem brwi i powiedziałem: Trzymaj się prosto.

Wszystko zaczęło się na nowo późnym popołudniem.
Gdy przyszedłem z pracy, bawiłeś się klęcząc na ziemi.
Zobaczyłem wtedy dziury w twych skarpetkach.
Upokorzyłem cię przed kolegami , wysyłając cię do domu.
Skarpety kosztują, mówiłem, gdybyś musiał je kupić je sam,
obchodziłbyś się z nimi bardziej ostrożnie.
Przypominasz sobie, jak wszedłeś niesmiało do salonu,
ze spuszczonymi oczami, drżąc cały po przeżytym upokorzeniu ?
Gdy uniosłem oczy znad gazet, zniecierpliwiony twym wtargnięciem,
z wahaniem zatrzymałeś się przy drzwiach.
Czego chcesz? - zapytałem ostro.
Ty nic nie powiedziałeś, podbiegłeś do mnie,
zarzuciłeś mi ręce na szyję i ucałowałeś mnie,
a twoje rączki uścisnęły mnie z miłością, którą Bóg złożył w twoim sercu,
a która - choćby i nie odwzajemniona - nigdy nie więdnie.
Potem poszedłeś do swego pokoju, drepcząc wolno po schodach.

Otóż synu, zaraz potem, gdy z ręki wysunęła mi się gazeta,
ogarnął mnie wielki lęk.
Co się ze mną dzieje?
Przyzwyczajam się do wynajdowania win, do robienia wymówek.
Czy to ma być nagroda za to,
że nie jesteś osoba dorosłą, że jesteś tylko dzieckiem ?
Dzisiejszej nocy tylko tyle.
Przyszedłem tu, do twojego łóżka i uklęknąłem pełen wstydu.

Wiem, że to jest nędzne wynagrodzenie ,
że nie zrozumiałbyś tych spraw, gdybym ci o nich powiedział, gdy się obudzisz.
Ale jutro będę dla ciebie prawdziwym tatusiem.
Będę ci towarzyszył w twoich zajęciach i zabawach ,
będę czuł się niedobrze, gdy tobie będzie źle
i śmiać się będę, gdy ty będziesz się śmiał.
Ugryzę się w język, gdy do ust ciśnąć mi się będą słowa zniecierpliwienia.
Będę ciągle powtarzał sobie:
" On jest jeszcze dzieckiem, małym chłopczykiem! ".

Boję się naprawdę, że dotąd traktowałem cię jak osobę dorosłą .
Tymczasem, gdy teraz widzę cię, synu,
skulonego w łóżeczku, rozumiem że jesteś jeszcze dzieckiem.
Wczoraj twoja główka spoczywała bezbronnie na ramieniu mamusi.
Zawsze wymagałem od ciebie zbyt wiele


Wymagamy zawsze zbyt wiele...od innych

Krótkie opowiadania dla ducha - Bruno Ferrero

7 komentarzy:

  1. Piękny albumik stworzyłaś. Poruszająca modlitwa. Wielu rodziców popełnia ten błąd traktując małe dzieci jakby już dorosły. Warto się nad tym zastanowić. Owszem trzeba je traktować po dorosłemu ale pod innymi względami; rozmawiając, okazując szacunek, licząc się z ich zdaniem, traktując poważnie...
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowny album. Pięknie wszystko skomponowałaś.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspanialy albumik. cudny prezent na dluuuugie lata.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspanialy albumik. cudny prezent na dluuuugie lata.

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczny i bardzo chłopięcy album! Ja nie wiem, czy to mało profesjonalne, ale na pewno bardzo ludzkie, tak się angażować w pracę. W końcu to nie praca na akord, a Ty tworzysz dla ludzi i poniekąd o ludziach. To bardzo piękne!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Angażujesz się całą soba w pracę, to dobrze, lepiej być gorącym niz chłodnym;tak żyje sie intensywniej i wiele bogaciej...

    Modlitwa wzruszyła mnie do łez...

    OdpowiedzUsuń


Dajesz mi swój czas - najhojniejszy dar ze wszystkich Dziękuję ;-)))

Stampin Royalty

Stampin Royalty

Digi - Scrap

Digi - Scrap

W Magicznej Kartce

W Magicznej Kartce

od Marty z Harem Soutache, Avrea, Chopiniada

od Klub Kota Jasna8

Pastelowe Candy u Moni

Pastelowe Candy u Moni
14.02.2015

Mikołajek w Palmogrodzie

Mikołajek w Palmogrodzie
Wygrałam i jeszcze za gaulstwo dostałam ;-)))

2gie urodziny

2gie urodziny
15.02.2015

Zielone Candy

Zielone Candy
Wygrałam!!

Pracowania Ajm

Pracowania Ajm
WYGRAŁAAAAM

Candy u Pająka

Candy u Pająka
Dostałam Nagrodę Specjalną!!

Wyróżnienie w ScrapGangu

Wyróżnienie w ScrapGangu

Herbaciane Candy

Herbaciane Candy
WYYYGRAŁAAAM ;-))))))

Candy niespodzianka

Candy niespodzianka
28.02.2014

Walentynkowe Candy

Walentynkowe Candy
WYGRAŁAM

Łączna liczba wyświetleń