"O marzeniach trzeba mówić głośno i otwarcie, bo nigdy nie wiesz kiedy spotkasz ludzi, którzy pomogą Ci je zrealizować."

czwartek, 30 października 2014

dyniowe szaleństwo

"Słońce chowa się w popłochu
z dnia na dzień 
Ubywa mu mocy i coraz wcześniej 
Trzepocze o szyby ćma nocy 
Przechyla się ku jesieni ziemia
 
Bo zachodzi mgłą lustro nieba 
W tym lustrze niczym odrzucone rzeczy 
Odbijamy się pomniejszeni
 
Bo przekwitły w nas wonne metafory 
I na dłoni usypana garść popiołu 
Z wszystkich uniesień majowych
 
Bo grzechoczą w nas pola makowe 
Jak zamyślone nad marnością świata 
Filozofów zasuszone głowy


Próbuję sobie przypomnieć jak to było kiedyś...
jak ja potrafiłam żyć 
jak ja to przeżyłam??!!


Ten czas ZANIM
zanim...
pokochałam dynię ;-)))


Zanim poznałam smak rozgrzewającej zupy dyniowej
zanim pierwszy raz poczułam zapach dyniowych babeczek
zanim stworzyłam pierwszy bukiet w dyni ;-)))


Bukiet tworzył się pół dnia ;-)))
bo każda gałązka, którą próbowałam umieścić wewnątrz dyni
"wychodziła" z niej gdy tylko na chwilę odwróciłam wzrok 


ale w nagrodę - za cierpliwość ;-)))
podarowałam sobie pyszne, pachnące dyniowe babeczki ;-)))


Na dyniowe babeczki ochoty narobiła mi Pędzę Lecę
Przyznaję...ciut nieufnie do nich podeszłam
ale tylko do pierwszego kęsa ;-)))


Cudny aromat to bonus
ale ten delikatny smak...
mniaaam


Kolejna porcja właśnie się podpieka 
woda na kawę się gotuje
miejsca podgrzewane przez futra czekają na gości
Kto się skusi?? 
;-)))


Bukiet zgłaszam na jesienne wyzwanie do Kwiatu Dolnośląskiego


"W przydrożnym rowie jesień przysiada.
Dymi ogniskiem, wichrami gada,
trzeszczy kołkami w szczerbatych płotach.
Kot czyści futro nim przyjdzie słota.

Snopy na kopy jesień układa,
częściej zaprasza sąsiad sąsiada.
I coraz głośniej dach przypomina,
że go otuliła niejedna zima.

Złoto rudzieje w brąz się odmienia,
ubywa słońca, przybywa cienia,
częściej się zdaje, ze obraz gada,
kiedy za oknem pada i pada.

W przydrożnym rowie jesień siwieje,
wcześniej ciemnieje i później dnieje.
Potem przysypia w białej pościeli
i aż się w nicość zimą wybieli." 


Pachnącego, radosnego, słonecznego i kolorowego dnia 
życzę Wszystkim 
i... 
zapraszam do częstowania się babeczkami ;-)))

wtorek, 28 października 2014

Koralowa Rocznica Ślubu

"W małżeństwie trzeba mieć piekielną wytrwałość i anielską cierpliwość."
Szczególnie po 35 latach ;-)))
 
 Zostałam poproszona o zrobienie kartki na wyjątkowa okazję 
Rocznicę Ślubu 
nie byle jaką rocznicę
bo KORALOWĄ ;-)))


To była jedna z tych kartek, które robią się po prostu same

Po raz kolejny Lemonadowe  Romantic Melody idealnie wpasowały się w okazję
do tego tekturka z Eco-Deco, koronki i kwiatki
i oczywiście wplecione między warstwy 
moje z serca płynące życzenia aby 
Basia i Sławek 
w miłości, zdrowiu i szczęściu przeżyli 
wspólnie kolejne 35 lat ;-)))


Kartki na Koralowa Rocznicę Ślubu nie można zapakować byle jak ;-)))
dlatego powstało kolejne pudełko do kartki 
Utrzymane w tej samej tonacji 
ze digi-stemplem przygotowanym specjalnie na tę okazję przez Judytę  ;-)))


Komplet został już wręczony i z tego co wiem bardzo się spodobał obdarowanym ;-)))
a to dla mnie największa radość 
tym bardziej, że pudełko... 
cóż pudełko było robione 2 razy...
wersja nr jeden okazała się... 
wygodną leżanką ;-)))


Dziś bez bajki, bez słodkości i bez mądrości...
Kilka chwil temu wróciłam ze spaceru po lesie... 
pół tego lasu przyniosłam ze sobą:
gałęzie, liście, żołędzie, szyszki 
i dynię ;-)))
(dynia nie z lasu tylko z warzywniaka)
Zapewne domyślacie się, że łapki już mnie świerzbią 
aby coś stworzyć ;-)))

Życzę Wszystkim ciepłych i słonecznych 
dni...
radosnych i kolorowych chwil...
oraz pięknych i nie zapomnianych jesiennych przeżyć ;-)))


Ps... a z tego co wydrążę zrobię...
dyniowe babeczki ;-)))



czwartek, 23 października 2014

otulone mgłą

"Nie odkładaj  wszystkiego  na specjalne okazje
Żyjesz
i to jest Specjalna Okazja"


Dziś byłam na pogrzebie
świat dookoła otuliła mgła
Zawisła nad grobami jak znak zapytania... 
Jakby chroniła tych, którzy spoczywają na wieki...


Zastanawiałam się nad śmiercią... 
Czy jest końcem.... 
a może początkiem...
Skoro wierzymy, że tuż za bramą zaczyna się inne, lepsze życie 
to skąd łzy??
Czy płaczemy za tymi, którzy odeszli??
Czy tylko nad pustką, którą po sobie zostawili??


Myślałam o życiu...
o zmarnowanym życiu, 
o samotności wśród ludzi
o braku nadziei, wiary i miłości
o mgle, która wnika w serce sprawiając, że dusza wciąż drży z zimna...


Pamiętam Mikołaja, który dzwonił dzwonkiem mojego wymarzonego roweru,
Pamiętam "zaskórniaki" cichaczem wręczane mi po każdej wypłacie,
Pamiętam miłość do zwierząt...
....
....
Pamiętam...
samotność topioną w alkoholu
odrzucenie ukryte pod szorstką powłoką 
Pamiętam rozpacz w zamglonym spojrzeniu...


Co sprawia, że człowiek rezygnuje z walki o życie??
Co sprawia, że odchodzi w samotności??
Byłam dziś na pogrzebie...
Mgła otuliła świat miękkim zapomnieniem...
Już nie ma samotności i bólu
teraz jest już cisza, jest spokój
teraz jest Miłość


To był mój wujek...
Nie znałam go wcale... nie wiem o czym marzył, za czym tęsknił
co go radowało a co bolało aż tak bardzo że zagłuszał ten ból alkoholem... 
Kiedyś był Mikołajem, który spełnił dziecięce marzenie
Kim był wczoraj kiedy odchodził ??


Świeca

Nie tak znów dawno i nie tak daleko, w każdym razie nie za górami lecz w ich majestatycznym cieniu, zaczyna się ta opowieść. Pewnego razu górskim szlakiem wędrowała młoda dziewczyna. Słoneczny pył osiadał na jej długich ciemnych włosach. Szła wolno, jakby przygnieciona skrywanym ciężarem. Niedawno straciła ukochanego młodszego braciszka, który był jedyną bliską jej osobą. Serce miała ciężkie od smutku.
Kiedy tak szła ujrzała stromą skalną ścianę mroczniejącą na tle jasnego nieba. Tam właśnie dostrzegła wejście do jaskini. Podeszła bliżej, by po chwili śmiało wkroczyć w mrok skalnej kryjówki. Szła coraz dalej i dalej, ledwo widząc drogę przed sobą. Czas płynął a korytarz zdawał się nie mieć końca. Nieoczekiwanie jej oczy uderzyło światło bijące dziwną poświatą z końca korytarza, którym zmierzała. Ostrożnie zbliżała się do tego światła a jej oczy przywykały do blasku. Ze zdumieniem odkryła, że znalazła się w ogromnej skalnej sali, pełnej płonących świec. Spojrzała dookoła uważnie i dostrzegła, że nie wszystkie świece płoną. A każda była inna - jedne wielkie, piękne, jakby dopiero zapalone, inne już mniejsze. Gdzieniegdzie stały i takie, które już dogorywały. Dostrzegła też parę wygasłych już ogarków.
Wtem jej oko przykuł nagły ruch między płomieniami. Zobaczyła wysoką postać w ciemnej opończy, która przechadzała się od świecy do świecy. Co jakiś czas przystawała, pochylała się i coś poprawiała lub gasiła płomień. Tajemnicza osoba kryła twarz pod kapturem, a coś w jej posturze sprawiało, że patrząca poczuła zimny dreszcz.
Dziewczyna oderwała wzrok od postaci w kapturze i spojrzała na najbliższe jej otoczenie. 
Tuż przy swym prawym boku zobaczyła małą skalną półeczkę, na której płonęły dwie świece. 
A właściwie jedna, bo drugi płomyk dogorywał. Kiedy tak patrzyła na te dwa ogniki zrobiło jej się smutno. Wspomniała braciszka, którego straciła i pomyślała, że chciałaby móc przedłużyć jego życie. Jakże łatwo byłoby sprawić by ten gasnący ogarek zapłonął nowym blaskiem. Tylko trzeba cierpliwie przelać wosk z większej świecy. Czemu równie łatwo nie można przelać swojego życia na osobę, bez której ono i tak nie ma sensu? Rozmyślając nad tym wyciągnęła rękę po dużą świecę. Zaczęła pomalutku przelewać jej wosk na tę, która już prawie gasła. Zapomniała o świecie dookoła. Miała wrażenie, że w ten sposób przelewa z siebie resztę własnej nadziei. To był dla niej taki symboliczny gest w obliczu bezradności i niemocy. Po twarzy spłynęła ukradkiem otarta łza.
Nagle padł na jej ręce cień. Podniosła głowę i niemal wypuściła świecę z dłoni. Tuż przy niej stała owa mroczna postać, której twarz nadal krył kaptur.
- Czy wiesz coś uczyniła nieszczęsna? - głuchy głos zdawał odbijać się od sklepienia i ścian i powracać echem.
- Ta świeca gasła. Żal mi jej było więc... Chciałam dobrze... Przepraszam... - odszepnęła drżącym głosem.
- Spójrz na tę salę pełną świec. Wiesz czym one są? - spytała postać. Dziewczyna w milczeniu pokręciła przecząco głową. - To płomyki ludzkiego życia. Widzisz tę małą świeczkę, którą tak bezmyślnie ratowałaś? Oto życie małego chłopca, który miał odejść. Dziecko jest śmiertelnie chore. Teraz przedłużyłaś jego agonię.
- Nie wiedziałam - po jej policzkach popłynęły łzy. Zakapturzona postać w milczeniu wyciągnęła rękę i starła łzę z jej twarzy. - A czyja jest ta większa świeca, z której wosk przelewałam? Czy kogoś skrzywdziłam skracając mu życie?
Bez słowa rozmówca wskazał jej przeciwległą skalną ścianę. Dopiero teraz dostrzegła tam ogromne lustro. Spojrzała w nie i zobaczyła obcą kobietę. Nie dwudziestoletnią lecz znacznie starszą. Miała jakieś 40 lat i twarz znaczyły już pierwsze zmarszczki, a we włosach pobłyskiwały srebrne nitki. Uśmiechnęła się smutno do tego odbicia, a ono odpowiedziało jej tym samym. Westchnęła z ulgą patrząc we własne, choć znacznie starsze, oczy. Przynajmniej nikt nie został pozbawiony swego cennego życia. A ona... Jej już nie zależało.
Na chwilę zapomniała o swym milczącym towarzyszu, gdy ten znów się do niej odezwał:
- Nie płacz. To dziecko mogłoby zacząć żyć na nowo gdybyś tego zapragnęła. Zdrowe. Lecz aby tak się stało musiałabyś poświęcić cały wosk z własnej świecy.
- A kim będzie kiedy dorośnie? Czy będzie dobrym człowiekiem?
- Uratuje wielu ludzi rękami chirurga - usłyszała cichą odpowiedź. Skinęła głową jakby akceptowała taką odpowiedź.
Spojrzała na obie świece i uśmiechnęła się. Jej dłoń sama powędrowała ku większej świecy. Wosk, kropla po kropli, topił się i kapał na tę mniejszą. Z każdą przelaną kroplą jej dłonie słabły. Twarz pokrywały kolejne zmarszczki, a we włosach pojawiały się następne srebrne nitki. Jednak na jej ustach wciąż błąkał się uśmiech. W końcu osunęła się na skalną podłogę z dłonią wciąż kurczowo zaciśniętą na malejącym ogarku jej świecy. Już nie miała siły jej trzymać. Wtedy poczuła rękę, która pomogła jej dokończyć to co zaczęła. Raz jeszcze spojrzała na towarzyszącą jej postać, która pieszczotliwym gestem zgasiła nikły płomyk trzymanego przez kobietę ogarka. Uśmiechnęła się raz jeszcze, a jej oczy zgasły, tak jak jej własna świeca. Pozostał tylko ten uśmiech, gdy milczący zakapturzony towarzysz delikatnie układał ciało na skalnej podłodze. Chwilę później wszystko pokryła mgła. Wówczas postać w opończy schowała zgasłą świecę w przepastnej kieszeni. Gdy spojrzała po raz ostatni tam gdzie leżało ciało niczego już nie dostrzegła.
Pokiwała zakapturzoną głową i odeszła w morze płomieni, by znów gasić te, których pora nadeszła.


 "Używaj da­ru życia. 
Uśmiechów dzieci, ko­lorów nieba,
 za­pachu ka­wy, ciepłego wiat­ru i dzwo­nienia tram­wajów. 
Ciesz się mroźną zimą i upal­nym la­tem.
 Szczęście to czas. Nie za­pom­nij o tym."

Życie jest krótkie...
Nigdy nie wiadomo ile godzin, dni lub lat nam zostało...
Nie roztrwaniajmy go 
na zawiść, złość, na rozpamiętywanie złych dni
Nie odkładajmy swoim marzeń,
nie czekajmy aby powiedzieć bliskim 
"Kocham. Jesteś dla mnie ważny "

poniedziałek, 20 października 2014

Pociąg Życia

Taki widok ukazuje się przyjezdnym po wyjściu z Dworca Głównego w Wałbrzychu
Życie nie jest niczym innym jak podróżą pociągiem: 
składającą się z wsiadania i wysiadania, naszpikowanym wypadkami, przyjemnymi niespodziankami oraz głębokimi smutkami. 


Rodząc się, wsiadamy do pociągu i znajdujemy tam osoby, z którymi myślimy być zawsze podczas naszej podróży: naszych rodziców. Niestety, prawda jest inna. Oni wysiadają na jakiejś stacji pozbawiając nas swojej czułości, przyjaźni i niezastąpionego towarzystwa.

Jesienne kolory niedzielnego spaceru
 Jednak to nie przeszkadza, by wsiadły inne osoby, które staną się dla nas bardzo szczególne.
Przybywają nasi bracia, przyjaciele i cudowne miłości.
Wśród osób, które jadą tym pociągiem, będą takie, które robią sobie zwykłą przejażdżkę, takie, które wywołują w podróży tylko smutek... 
oraz takie, które krążąc po pociągu będą zawsze gotowe do pomocy potrzebującym.
Wielu wysiadając pozostawi ciągłą tęsknotę... 
inni przejdą tak niezauważenie, że nie zdamy sobie sprawy, że zwolnili miejsce.


Promienie zachodzącego słońca schowane za liściem ;-)))
 Ciekawe jest, że niektórzy pasażerowie, którzy są przez nas najbardziej ukochani, zajmą miejsca w wagonach najbardziej oddalonych od naszego. Dlatego będziemy musieli przebyć drogę oddzielnie, bez nich. Oczywiście, nic nam nie przeszkadza, by w trakcie podróży porozglądać się - choć z trudnością - po naszym wagonie i dotrzeć do nich... 

Spotkaliśmy się na spacerze...
Ale niestety, nie będziemy już mogli usiąść przy ich boku, ponieważ miejsce to będzie już zajęte przez inną osobę.
Nieważne; ta podróż właśnie tak wygląda: 
pełna wyzwań, marzeń, fantazji, oczekiwań i pożegnań... 
Ale nigdy powrotów.

widok na Wałbrzych z p.widokowego nad Harcówką
A zatem, odbądźmy naszą podróż w możliwie najlepszy sposób. Próbujmy zawierać znajomości z każdym pasażerem szukając w każdym z nich ich najlepszych cech. Pamiętajmy, że zawsze w jakiejś chwili w podróży oni mogą bełkotać i prawdopodobnie będziemy musieli ich zrozumieć... Ponieważ nam również wiele razy będzie plątać się język i będzie ktoś, kto nas zrozumie.
Wielka tajemnica na końcu polega na tym, że nigdy nie będziemy wiedzieć na jakiej stacji wysiadamy, ani gdzie wysiądą nasi towarzysze, ani nawet ten, który zajmuje miejsce przy naszym boku.

Przy małej wiejskiej kapliczce...
 Zastanawiam się, czy kiedy wysiądę z pociągu, poczuję nostalgię... 

 

Wierzę, że tak. 

Jesień moja jesień ;-)))
Oddzielić się od niektórych przyjaciół, z którymi odbywałam podróż będzie bolesne. 
Pozwolić, by moje dzieci pozostały same, będzie bardzo smutne. Ale chwytam się nadziei, że kiedyś przybędę na stację główną i zobaczę jak przybywają z bagażem, którego nie posiadali przy wsiadaniu. Uszczęśliwi mnie myśl, że współpracowałam przy tym, by ich bagaż rósł i stawał się bardziej wartościowy. 


 Mój przyjacielu, sprawmy, by nasz pobyt w tym  pociągu był spokojny i wart starań. 
Róbmy tak, by gdy nadejdzie chwila wysiadania, na naszym pustym miejscu pozostała tęsknota i miłe wspomnienia dla tych, co kontynuują podróż. 
Tobie, gdyż jesteś częścią mojego pociągu, życzę...

Park Sobieskiego w Wałbrzychu

Szczęśliwej podróży!!! 


niedziela, 19 października 2014

Życie jest podróżą



Witajcie ;-)))
Lubicie dostawać prezenty??
Chyba każdy lubi...
Ja od jakiegoś czasu dostaję prezent prawie każdego wieczoru ;-)))
Niebo za moim oknem każdego wieczoru maluje się w fantastyczne, niepowtarzalne barwy 
Jeśli chcecie
będę się  Wami tymi prezentami dzielić ;-))) 


A dziś podzielę się z Wami karteczką, którą wykonałam
w ramach podziękowania dla pewnego Gentelmena
Żeby było elegancko i żeby kartka nie zniszczyła się w drodze
po raz pierwszy wykonałam do niej pudełko


Całość utrzymana jest kolorach ziemi...
brązy, beże
do czego idealnie nadały się papierki Lemonade
Romantic melody 08
ale żeby nie było ponuro przełamałam je czerwienią ;-)))


Męska kartka uwieczniona w promieniach zachodzącego słońca
Do Romantic melody dołączyła grafika z Magicznej Kartki
według mnie... idealnie do siebie pasują ;-)))
 Tak wygląda komplet razem


Jedynym nie brązowym dodatkiem na kartce jest bordowa róża
Wraz z moją kartką chciałabym się pobawić u Danutki 
w Kolory
Kolorem października są właśnie brązy ;-)))


Na koniec zapoznam Was jeszcze z
Szyszkowym Dziadkiem,
który od kilku dni ukryty wśród liści, owoców róży, kasztanów i jesiennych kwitów
zadomowił się w moim domu


Pan już wiekowy ale jakże urodziwy
dotrzymuje mi towarzystwa podczas podziwiania wieczornych zachodów słońca.
Jesienny stroik posyłam na wyzwanie Kwiatu Dolnośląskiego
Powiało Jesienią 

Za moim oknem ciepło i słonecznie
kolorowo
Ja zmykam na spacer w poszukiwaniu jesiennych skarbów
a Wam zostawiam kawałek ciacha i znaleziony w necie
krótki ale  bardzo mądry tekst ;-)))


Twój dzień zaczyna się właśnie tak, jak czysta, niezapisana kartka, na której w miarę upływu czasu dodajesz kolory, zdarzenia, emocje i interpretacje

Ty decydujesz jaki ten dzień będzie, jak się zapisze w Twoim życiu i jak go zapamiętasz...

rozpamiętywanie wczoraj można zatrzymać - skupiając się na dniu dzisiejszym, negatywnych ludzi oraz ich dołujące historie można ominąć, poszukiwanie dramy wykluczyć z dzisiejszego planu...

wystarczy odrobina samoświadomości, uważności oraz dobrych chęci, aby dzisiejszy dzień zapisał się tak - jak Ty tego chcesz

spróbujesz?


Radosnej niedzieli życzę Wam Wszystkim ;-)))



Ps. wieczorne
Jednen z p. regulaminu zabawy u Danuki mówi, że:
" Podczas prezentacji swoich prac wspominacie o swoich upodobaniach do koloru brązowego."
 Brązowy...
w mojej szafie go nie ma...Lubię raczej żywe, radosne kolory
ale w moim domu jest go dużo...
Cieple brązy w salonie, brązowe dodatki w kuchni
Dobrze mi z brązem - lubię go ;-)))


środa, 15 października 2014

o wschodzie i zachodzie słońca

Każdy Twój wyrok przyjmę twardy
Przed mocą Twoją się ukorzę.
Ale chroń mnie Panie od pogardy
Od nienawiści strzeż mnie Boże.

Wszak Tyś jest niezmierzone dobro
Którego nie wyrażą słowa.
Więc mnie od nienawiści obroń
I od pogardy mnie zachowaj.

Co postanowisz, niech się ziści.
Niechaj się wola Twoja stanie,
Ale zbaw mnie od nienawiści
Ocal mnie od pogardy, Panie.
                                                  N. Tenenbaum 

 
Nie lubię wstawać zbyt wcześnie...
raczej wolę się położyć późno spać ;-)))
ale czasami wstać trzeba i...
i zawsze wtedy obiecuję sobie iż będę to robić częściej ;-)))

 
Żeby zobaczyć mgły snujące się nad polami 
w blasku wchodzącego słońca...
 Żeby poczuć ten wilgotny chłód 
i zapach poranka...
Żeby zrozumieć...
że życie to dar
 i powinniśmy się nim cieszyć i delektować każdego dnia  ;-)))


Dziś tylko jedna kartka
żeby dać Wam trochę odsapnąć ;-)))
Kolejna kartka z makaronowym napisem
która równocześnie jest liftem kartki ScrapMana 
w październikowym wyzwaniu ScrapGangu

 

Warstwowa, postarzana, tuszowana 
kartka w ciepłych jesiennych kolorach
Są na niej kwiaty, warstwy, koronki, napis -
jest bogato 
czyli w sam raz na wyzwanie w Skarbnicy Pomysłów


Kolorystycznie starałam się wpasować w kolory 



Wschody słońca oglądam jednak rzadko ;-)))
tak, tak - śpioch ze mnie ;-)))
 Ale w życiu liczy się każda godzina, każda minuta
którą możemy przeżyć w pełni... 
lub tylko jakoś przetrwać 
Jeśli prześpimy wschód słońca
Pan daje nam w prezencie... zachód


Nie bójmy się żyć, 
nie bójmy się marzyć,
nie bójmy się... cierpieć w życiu...
Nie da się uniknąć cierpień, nawet jeśli będziemy próbować...
Cierpienie tak jak szczęście,
łzy tak jak uśmiech 
są wpisane w życie
kształtują nas, nadają sens
ale nagroda jest bezcenna
Nagrodą jest...
.. zachód słońca ;-)))


no i ŻYCIE rzecz jasna - życie w pełni
od wschodu do zachodu słońca ;-)))



Na moich ramionach niosę Twój świat,
Trzymam Cię za rękę,
Przez noc prowadzę do dnia.
Zanim z rąk wyfruniesz, jak ludzki ptak
Usiądź tu wygodnie - mam kilka rad:

Biegnij przed siebie, uciekaj
Zanim złapie Cię czas.
Pewnie przed siebie idź
Nim zmęczenie da o sobie znać.
Świat dla nikogo się nie zatrzyma,
Zdradzi Cię nie raz.
Biegnij przed siebie, kierunek trzymaj
Z wiatrem lub pod wiatr.

Czasu nie oszukasz,
Dzień wstaje za dniem.
Kiedyś i Tobie przyjdzie
Wybrać "być" czy "mieć"
Zanim zechcesz odkryć
Po swojemu ten świat
Usiądź i posłuchaj - mam kilka rad

Biegnij przed siebie, uciekaj
Zanim złapie Cię czas.
Pewnie przed siebie idź
Nim zmęczenie da o sobie znać.
Świat dla nikogo się nie zatrzyma,
Zdradzi nie raz.
Biegnij przed siebie, kierunek trzymaj
Z wiatrem lub pod wiatr. 
                                                              Ania Wyszkoni 

Stampin Royalty

Stampin Royalty

Digi - Scrap

Digi - Scrap

W Magicznej Kartce

W Magicznej Kartce

od Marty z Harem Soutache, Avrea, Chopiniada

od Klub Kota Jasna8

Pastelowe Candy u Moni

Pastelowe Candy u Moni
14.02.2015

Mikołajek w Palmogrodzie

Mikołajek w Palmogrodzie
Wygrałam i jeszcze za gaulstwo dostałam ;-)))

2gie urodziny

2gie urodziny
15.02.2015

Zielone Candy

Zielone Candy
Wygrałam!!

Pracowania Ajm

Pracowania Ajm
WYGRAŁAAAAM

Candy u Pająka

Candy u Pająka
Dostałam Nagrodę Specjalną!!

Wyróżnienie w ScrapGangu

Wyróżnienie w ScrapGangu

Herbaciane Candy

Herbaciane Candy
WYYYGRAŁAAAM ;-))))))

Candy niespodzianka

Candy niespodzianka
28.02.2014

Walentynkowe Candy

Walentynkowe Candy
WYGRAŁAM

Łączna liczba wyświetleń