"O marzeniach trzeba mówić głośno i otwarcie, bo nigdy nie wiesz kiedy spotkasz ludzi, którzy pomogą Ci je zrealizować."

środa, 30 lipca 2014

Album ślubny Moniki i Piotrka

 "Szczęśliwe małżeństwo to mieszanka herbaty, składająca się z miłości, przyjaźni, namiętności i szacunku."


Mój Malutki Braciszek ożenił się....
Straaaszne!!
Pomijając już fakt, że nie wiadomo kiedy wyrósł z pieluch i stał się mężczyzną
 (co jakoś umknęło mojej uwadze)
to jeszcze śmiał wziąć ślub...
przede mną ;-)))


Z drugiej strony... 
gdy wybranką serca jest taka kobieta
nic dziwnego, że Młodego strach obleciał, 
że jak się nie pośpieszy to ktoś mu ją odbije ;-)))


Młodzi... 
ehhh... młodzi ;-)))
Tak bardzo chcieli wszystko "siami", że oczywiście 
wesele okazało się 
kumulacją wpadek ;-)))


Jedną z nich był brak fotografa...
A może to nie była wpadka??
Może mój braciszek uwierzył w moje zdolności fotograficzne??


Nie wiem czy przez przypadek czy przeznaczenie 
ale stałam się "fotografem weselnym"
Z tym większą dumą prezentuję Wam 
pierwszy Album Ślubny 
mojego autorstwa ;-)))


Od pierwszego mignięcie migawki, 
do ostatniego naklejonego kawałka papieru
MOJE DZIEŁO ;-)))
raaanyyyy...
jaka jestem z siebie dumną ;-)))


No dobrze, dobrze 
nie będę się już nadymać ;-)))
tym bardziej, że mina Venus, która tradycyjnie 
inspekcji gotowej pracy dokonała 
cóż... mina Venus sprowadziła mnie szybko na ziemię ;-)))

"Tyle jest kluczy do szczęścia w małżeństwie,
 że przydałby się do nich breloczek. Z dużym kółkiem."

Album miał być "kompletem" do poczynionej wcześniej karteczki 
Róż połączony z szarością i czernią...
Żeby nie było zbyt słodko
Na każdej stronie aforyzmy - 
może Młodzi wyczytają z nich przesłanie dla siebie ;-)))


"Małżeństwo i wino mają jedną wspólną cechę: 
nabierają wartości dopiero po latach."

Wiecie jak to jest z młodszym rodzeństwem...
Chciałoby się je chronić przed wszelkim złem tego świata 
no i... zawsze wie się lepiej co dla nich dobre ;-)))


Wierzę jednak, że mój Malutki Braciszek 
dokonał dobrego wyboru...
Ma piękną i mądrą żonę
oby teraz stał się dobrym i odpowiedzialnym mężem 

 

"Młodzi wierzą, że miłość to kostka cukru uwięziona między prętami małżeńskiej klatki."

Po weselu nastała codzienność...
jeszcze czasami w rodzinnych dyskusjach 
z uśmiechem wspomina się "wpadki",
które w efekcie końcowym 
okazały cię ciekawymi i oryginalnymi "rozwiązaniami"
drażliwych tematów przygotowawczo - weselnych ;-)))


Kto chce, bym go kochała

Kto chce, bym go kochała, nie może być nigdy ponury
i musi potrafić mnie unieść na ręku wysoko do góry.
Kto chce, bym go kochała, musi umieć siedzieć na ławce
i przyglądać się bacznie robakom i każdej najmniejszej trawce.
I musi też umieć ziewać, kiedy pogrzeb przechodzi ulicą,
gdy na procesjach tłumy pobożne idą i krzyczą.
Lecz musi być za to wzruszony, gdy na przykład kukułka
kuka lub gdy dzięcioł kuje zawzięcie w srebrzystą powlokę buka.

https://scontent-a.xx.fbcdn.net/hphotos-xfa1/t1.0-9/260455_408229299236747_592027795_n.jpg

Na koniec zapraszam tradycyjnie na małe słodkie co-nie-co
Torcik wykonany a zdjęcie podkradzione 
(przyznam w sekrecie, że jestem zakochana w jej pracach)

Życzę Wam Wszystkim dużo miłości 
i dużo szczęścia 
dużo słodyczy i niekończący się 
zasób cierpliwości 
do siebie i d świata ;-)))

czwartek, 24 lipca 2014

Rachunek sumienia

 Istnieją dwa sposoby ucieczki od prozy życia: muzyka i koty.
 

Nadeszła wiekopomna chwila...
No dobra... może nie wiekopomna 
ale nadeszła ta chwila kiedy rozliczyć się trzeba...


A jest się z czego rozliczać 
ojj... jest ;-)))

A było to tak...
Była sobota... świeciło słonko
dzień zapowiadał się leniwie - miałam nic nie robić 
i nagle gdy dzień się skończył 
ja byłam brudna, zmęczona 
a w moim domu przybyło 4 nowe futra ;-)))

"Kotom bez trudu udaje się to, co nie jest dane człowiekowi: 
iść przez życie nie czyniąc hałasu."

Kiedy siedziałam wtedy w piwnicy i "ciciałam", kusiłam 
a w końcu czołgałam się pod sufitem po sągach drewna 
ani przez chwilę do głowy mi nie przyszło, że te małe paskudy 
zawojują moje serce i jeszcze pół świata 
Że tak naprawdę...
odmienią moje życie ;-)))


Kiedy Anka Wrocławianka opublikowała na swoim blogu strychowy apel
Kocia Familia zyskała 35 nowych cioć i wujków...
Czytając wiadomości od Was...
nie mogłam wyjść ze zdziwienia, wzruszenia i wdzięczności... 

Każde z Was przysłało nam serce a u nas zaczęły dziać się cuda ;-)))
Cała Familia została zaszczepiona 
Kocia Mama została wysterylizowana 
a w dwóch wielkich pakach przyszło do nas jedzonko i żwirek


Oczywiście Venus od początku czuwała nad prawidłowym i uczciwym przebiegiem wszystkich działań
Codziennie rano sprawdzała ilość kociaków na strychu, 
pod nieobecność mamy pozwoliła im zamieszkać u nas 
i bardzo skrupulatnie sprawdziła czy jedzenie na pewno jest dla kociaków ;-)))


Myślę też, że to Venus wyprosiła u kocich bogów
aby ogłoszenia adopcyjne szybko pozwoliły jej odzyskać spokój ;-)))


Jej prośby zostały wysłuchane...
Pirat i Sherlock mieszkają w Wałbrzychu 


Pierwszy opuścił nas Sherlock
Lekko przestraszony wtulił się w ramiona swoich nowych opiekunek  
i...
"chodzi za dziewczynkami krok w krok
a w nocy nawet śpi z nimi.."


Pirat był kolejny...
W nowym domku czmychnął pod kanapę i troszkę się bałam
jak ten mały tchórz zaadoptuje się w nowym domku  
Wieści jednak są wspaniałe:
"Pirat oswaja się bardzo szybko. Już pierwszego dnia broił po całym mieszkaniu.
Powoli odkrywa, że dłoń to przyjemność. dzisiaj rano spał ze mną a wczoraj pierwszy raz
mruczał jak się go miziało :)
Powoli zaczyna się łasić ale też łobuz z niego. Właśnie teraz zajmuje się nową zabawką"

Pirat w ramionach nowej Kociej Służby ;-)))
 Ostatnia do nowego domku wyjechała Plamka 
choć pierwsza została "zaklepana"

Plamkę zawiozłam w sobotę do Wrocławia 
 Mała ma liczną rodzinę ;-)))
3 króliki i 2 psy 
no i... człowieki ;-)))

"Plamka to żywe złoto!W nocy śpi a w dzień harcuje, skacze po całym pokoju 
i zaczepia swoją nową przyjaciółkę - naszą Nelę, która uległa Plamce całkowicie. 
Co więcej koteczka ma spory apetyt i wzorowo załatwia się do  kuwety.
Jesteśmy zachwyceni i zakochani w Plamce po uszy"

Nela - labrador...
Przyjaciółka Plamki
"Ludzi można z grubsza podzielić na dwie kategorie: 
miłośników kotów i osoby poszkodowane przez los."

 
i wydawałoby się, że nasze życie wróciło do normy ale...


Przecież Maluchy miały cudowną i piękną mamę...
a Mama czyli Myszka ;-)))
uznała, że sama na strychu się nudzi i...


zaklepała sobie miejsce "pod aniołem"
Petra Bluszcz..
chcąc nie chcąc - zostałaś matką chrzestną ;-))) 
ale zobacz - czyż nie jest piękna??

 

No i tu teoretycznie historia mogłaby się zakończyć 
ale...
mam dla Was jeszcze zagadkę...


Były 4 koty + 1 (Venus)
domek znalazło 3 koty..
ile kotów zostało??
...
...
...
Komu wyszło 2 ?? 


Jak liczyłam na kartce też mi  wyszło 2...
na kalkulatorze....
też 2...
ale w oczach mi się troi...
Paczam... liczam...
i za każdym razem wychodzi...
 3

aleee....
 o moich zdolnościach matematycznych będzie w kolejnym poście ;-))) 


Rozciągnęłam ten post maksymalnie a zamierzałam napisać jedynie...
DZIĘKUJĘ ;-)))
Dziękuję kocim ciociom i wujkom w liczbie 35 + 2 ;-))) 
(a te wyróżnione dwa to ciocia Anka Wrocławianka i ciocia Elaja) 
za ogromne, wrażliwe i kochające koty  serca
Za karmę, za szczepienia, za leki
za sterylizację i umożliwienie dowozu Plamki do Wrocławia
Kochani...
serca Wasze są tak duże, że starczy jeszcze dla innych Futerek...
Za Waszą zgodą 
trochę tego serca wyślemy na Mazury do Ewy 
i jeszcze trochę  do dwóch szaraczków 
RAZEM możemy zdziałać cuda 
nawet jeśli osobno dolewamy tylko po kropelce
   


Radosnego, słonecznego i pięknego dnia 
Wam życzę
Radości i satysfakcji w sercu 
oraz nadziei w duszy 
;-))) 



Posiadanie jednego kota prowadzi do posiadania następnego...

środa, 23 lipca 2014

papierowo bez kotów ;-)))

Pierwsza w nocy...
cisza za oknem...


Jest tak spokojnie... 
Czas zwolnił...
Obudziły się marzenia...


Pierwsza w nocy...
Właśnie za to kocham noc...
za ten spokój i ciszę
za ten zwolniony czas
za te myśli, które słychać głośniej

Dziś nie będzie o kotach
Ani słowa o kotach ;-)))

wiem, wiem, że czekacie na wieści
a tych wieści sporo i wszystkie dobre i radosne
ale to przecież blog o karteczkach 
to przecież mój blog ;-)))

Najpierw Szare Futro zaczęła się przemycać 
że niby to tylko karteczek dogląda ;-)))
Teraz gdzie nie spojrzę...
koty ;-)))

Więc będzie o karteczkach...
Kilka ich powstało w międzyczasie
ale tyle się zadziało, że niektórych nie zdążyłam nawet obfotografować 
a już znikły z mego domu  ;-)))


Ten piękny bukiecik 
powstał daaaawno temu na wyzwanie Skarbnicy Pomysłów i...
biedaczek nie doczekał się publikacji 
;-)))
Ale ktoś mi ostatno obiecał, że będzie dostrzegał moje kartki
więc...
uwaga...
"to jest ten czas żeby się zachwycać" ;-)))


Kolejna karteczka to Swierzynka
powstała dopiero co ;-)))
I jest to jeden z moich ślubnych tworków 
a tych jeszcze kilka w najbliższym czasie ujrzycie 
 W całości prezentuje się tak:


Nie jest to z całą pewnością klasyczna kolorystyka ślubna 
ale im dłużej się jej przyglądam tym bardziej
mnie się podoba ;-)))


coraz częściej przytrafia mi się tworzyć albumy 

Mój debiut albumowy był dla Małej Damy 
Niedługo jednak będę mogła pochwalić się Wam 
Ślubnym albumem i albumem na roczek pewnego przystojniaka ;-)))


My tu gadu-gadu 
a z pierwszej zrobiła się druga ;-)))
Oczka się mnie zamykają, Venus śpi w najlepsze

Na koniec...
tekst, wart chwili uwagi - 
tak myślę ;-)))

 Dzisiaj mamy większe domy, ale mniejsze rodziny
Więcej możliwości, ale mniej czasu
Mamy więcej tytułów, ale mniej zdrowego rozsądku
Więcej wiadomości, ale mniej trafnych osądów
Mamy więcej specjalistów, ale i więcej problemów
Więcej służby zdrowia, ale mniej opieki
Więcej medycyny, ale mniej zdrowia

Pomnożyliśmy nasze majątki, ale okroiliśmy nasze wartości
Mówimy za dużo, kochamy za mało, a kłamiemy zbyt często
Uczymy się jak zarabiać na życie, ale nie jak żyć
Wydłużyliśmy okres życia, ale mamy mniej życia w życiu
Mamy stabilne budowle, ale kruche charaktery
Szersze autostrady, ale węższe poglądy
Więcej posiadamy, ale mniej używamy
Więcej kupujemy, ale mniej mamy satysfakcji

Podróżujemy na księżyc i z powrotem, ale mamy problem przejść przez ulicę i
odwiedzić naszych sąsiadów
Zdobywamy wszechświat, ale nie swoje wnętrze
Rozbiliśmy atom, ale nie nasze stereotypy
Piszemy więcej, uczymy się mniej
Więcej planujemy, a mniej realizujemy
Nauczyliśmy się spieszyć, ale nie czekać,
Mamy wyższe wynagrodzenie, ale niższą moralność
Zbudowaliśmy więcej komputerów, by pomieścić więcej informacji, ale mamy problemy ze wzajemną komunikacją.
Mamy większą ilość, ale gorszą jakość

To czas potężnych ludzi i małych charakterów
Większej ilości wolnego czasu, a mniejszej ilości zabawy...
Większej ilości rodzajów pożywienia... ale mniej ilości substancji odżywczych
Dużo jedzenia, mało prawdziwych obiadów
Podwójne wypłaty, ale potrójne wydatki...


Dnia małych zwykłych cudów Wam życzę
Dnia spokoju, dnia zatrzymania się w biegu
Dnia dostrzeżenia piękna. które nas otacza 
Życzę Wam...
Dobrego dnia ;-))) 


sobota, 19 lipca 2014

Modelka Venus

 
 
 Niemal założyć się jestem gotów,
bo wątpliwości moich to nie budzi,
że gdzie jest dom szczęśliwych kotów,
tam jest i dom szczęśliwych ludzi.
 Franciszek Klimek 


Oto specjalny post dla wszystkich fanów Venus 
tak Abigail - dla Ciebie ;-)))


ehh... już dawno pogodziłam się z faktem,
 że ja i moje karteczki to tak na doczepkę 
tak przy okazji 


Kotowa już dawno panowanie przejęła...
nie tylko nad mieszkaniem, moim snem i wydatkami 
ale też nad blogiem ;-)))


Ostatnio odwiedziła nas Pani Fotograf
i choć to ja jestem modelką 
to wrażenie miałam, że wręcz im przeszkadzam...


Jedna z aparatem...
na podłodze, pod stołem, leży jak komandos w okopach
a druga...
pręży się, mruczy, to z lewego profila to może an face


Hmm... nie pozostało mi nic innego jak...
pójść smażyć naleśniki ;-)))


przyjechała z Wrocławia, spędziła z nami całe popołudnie 
zrobiła cudowne zdjęcia Venus 
i jeszcze kilka naszej strychowej Czwórce


Monika jest wolontariuszką 
robi zdjęcia dla Fundacji Ebra Koci zakątek 
oraz w ramach akcji społecznej 


Mój kot ma dom 
to akcja, której celem jest promowanie odpowiedzialnych adopcji zwierząt. 
i właśnie w ramach tej akcji 
powstał wpis na blogu 
TUTAJ  


który opowiada o tym jak to się stało, że
moje spokojne życie wolnego szczęśliwego człowieka
zmieniło się w życie...
kociego personelu ;-)))


Wiem niewiele, lecz powiem, co wiem,
choć nie będzie to pewnie myśl złota:
Najpiękniejszą muzyką przed snem,
jest mruczenie szczęśliwego kota.
 Franciszek Klimek


Jeśli chcecie poznać naszą historię -
zajrzyjcie na bloga
a jeśli marzycie o pięknych zdjęciach Waszych pupili 
napiszcie do Moniki 


Bo koty są dobre na wszystko. Na wszystko, co życie nam niesie.
Bo koty, to czułość i bliskość na wiosnę, na lato, na jesień.
A zimą – gdy dzień już zbyt krótki i chłodnym ogarnia nas cieniem,
to kot – Twój przyjaciel malutki otuli Cię ciepłym mruczeniem…
Franciszek Klimek


Dziś było o Venus
w następnym poście napiszę Wam o tym 
jak koty łączą...
także ludzi ;-)))

Do dzisiejszego posta wykorzystałam  
wiersze Franciszka Klimka  


Słonecznego, radosnego, spokojnego weekendu 
życzymy 
My czyli Brujita i Venus  ;-)))

Stampin Royalty

Stampin Royalty

Digi - Scrap

Digi - Scrap

W Magicznej Kartce

W Magicznej Kartce

od Marty z Harem Soutache, Avrea, Chopiniada

od Klub Kota Jasna8

Pastelowe Candy u Moni

Pastelowe Candy u Moni
14.02.2015

Mikołajek w Palmogrodzie

Mikołajek w Palmogrodzie
Wygrałam i jeszcze za gaulstwo dostałam ;-)))

2gie urodziny

2gie urodziny
15.02.2015

Zielone Candy

Zielone Candy
Wygrałam!!

Pracowania Ajm

Pracowania Ajm
WYGRAŁAAAAM

Candy u Pająka

Candy u Pająka
Dostałam Nagrodę Specjalną!!

Wyróżnienie w ScrapGangu

Wyróżnienie w ScrapGangu

Herbaciane Candy

Herbaciane Candy
WYYYGRAŁAAAM ;-))))))

Candy niespodzianka

Candy niespodzianka
28.02.2014

Walentynkowe Candy

Walentynkowe Candy
WYGRAŁAM

Łączna liczba wyświetleń