"O marzeniach trzeba mówić głośno i otwarcie, bo nigdy nie wiesz kiedy spotkasz ludzi, którzy pomogą Ci je zrealizować."

czwartek, 23 października 2014

otulone mgłą

"Nie odkładaj  wszystkiego  na specjalne okazje
Żyjesz
i to jest Specjalna Okazja"


Dziś byłam na pogrzebie
świat dookoła otuliła mgła
Zawisła nad grobami jak znak zapytania... 
Jakby chroniła tych, którzy spoczywają na wieki...


Zastanawiałam się nad śmiercią... 
Czy jest końcem.... 
a może początkiem...
Skoro wierzymy, że tuż za bramą zaczyna się inne, lepsze życie 
to skąd łzy??
Czy płaczemy za tymi, którzy odeszli??
Czy tylko nad pustką, którą po sobie zostawili??


Myślałam o życiu...
o zmarnowanym życiu, 
o samotności wśród ludzi
o braku nadziei, wiary i miłości
o mgle, która wnika w serce sprawiając, że dusza wciąż drży z zimna...


Pamiętam Mikołaja, który dzwonił dzwonkiem mojego wymarzonego roweru,
Pamiętam "zaskórniaki" cichaczem wręczane mi po każdej wypłacie,
Pamiętam miłość do zwierząt...
....
....
Pamiętam...
samotność topioną w alkoholu
odrzucenie ukryte pod szorstką powłoką 
Pamiętam rozpacz w zamglonym spojrzeniu...


Co sprawia, że człowiek rezygnuje z walki o życie??
Co sprawia, że odchodzi w samotności??
Byłam dziś na pogrzebie...
Mgła otuliła świat miękkim zapomnieniem...
Już nie ma samotności i bólu
teraz jest już cisza, jest spokój
teraz jest Miłość


To był mój wujek...
Nie znałam go wcale... nie wiem o czym marzył, za czym tęsknił
co go radowało a co bolało aż tak bardzo że zagłuszał ten ból alkoholem... 
Kiedyś był Mikołajem, który spełnił dziecięce marzenie
Kim był wczoraj kiedy odchodził ??


Świeca

Nie tak znów dawno i nie tak daleko, w każdym razie nie za górami lecz w ich majestatycznym cieniu, zaczyna się ta opowieść. Pewnego razu górskim szlakiem wędrowała młoda dziewczyna. Słoneczny pył osiadał na jej długich ciemnych włosach. Szła wolno, jakby przygnieciona skrywanym ciężarem. Niedawno straciła ukochanego młodszego braciszka, który był jedyną bliską jej osobą. Serce miała ciężkie od smutku.
Kiedy tak szła ujrzała stromą skalną ścianę mroczniejącą na tle jasnego nieba. Tam właśnie dostrzegła wejście do jaskini. Podeszła bliżej, by po chwili śmiało wkroczyć w mrok skalnej kryjówki. Szła coraz dalej i dalej, ledwo widząc drogę przed sobą. Czas płynął a korytarz zdawał się nie mieć końca. Nieoczekiwanie jej oczy uderzyło światło bijące dziwną poświatą z końca korytarza, którym zmierzała. Ostrożnie zbliżała się do tego światła a jej oczy przywykały do blasku. Ze zdumieniem odkryła, że znalazła się w ogromnej skalnej sali, pełnej płonących świec. Spojrzała dookoła uważnie i dostrzegła, że nie wszystkie świece płoną. A każda była inna - jedne wielkie, piękne, jakby dopiero zapalone, inne już mniejsze. Gdzieniegdzie stały i takie, które już dogorywały. Dostrzegła też parę wygasłych już ogarków.
Wtem jej oko przykuł nagły ruch między płomieniami. Zobaczyła wysoką postać w ciemnej opończy, która przechadzała się od świecy do świecy. Co jakiś czas przystawała, pochylała się i coś poprawiała lub gasiła płomień. Tajemnicza osoba kryła twarz pod kapturem, a coś w jej posturze sprawiało, że patrząca poczuła zimny dreszcz.
Dziewczyna oderwała wzrok od postaci w kapturze i spojrzała na najbliższe jej otoczenie. 
Tuż przy swym prawym boku zobaczyła małą skalną półeczkę, na której płonęły dwie świece. 
A właściwie jedna, bo drugi płomyk dogorywał. Kiedy tak patrzyła na te dwa ogniki zrobiło jej się smutno. Wspomniała braciszka, którego straciła i pomyślała, że chciałaby móc przedłużyć jego życie. Jakże łatwo byłoby sprawić by ten gasnący ogarek zapłonął nowym blaskiem. Tylko trzeba cierpliwie przelać wosk z większej świecy. Czemu równie łatwo nie można przelać swojego życia na osobę, bez której ono i tak nie ma sensu? Rozmyślając nad tym wyciągnęła rękę po dużą świecę. Zaczęła pomalutku przelewać jej wosk na tę, która już prawie gasła. Zapomniała o świecie dookoła. Miała wrażenie, że w ten sposób przelewa z siebie resztę własnej nadziei. To był dla niej taki symboliczny gest w obliczu bezradności i niemocy. Po twarzy spłynęła ukradkiem otarta łza.
Nagle padł na jej ręce cień. Podniosła głowę i niemal wypuściła świecę z dłoni. Tuż przy niej stała owa mroczna postać, której twarz nadal krył kaptur.
- Czy wiesz coś uczyniła nieszczęsna? - głuchy głos zdawał odbijać się od sklepienia i ścian i powracać echem.
- Ta świeca gasła. Żal mi jej było więc... Chciałam dobrze... Przepraszam... - odszepnęła drżącym głosem.
- Spójrz na tę salę pełną świec. Wiesz czym one są? - spytała postać. Dziewczyna w milczeniu pokręciła przecząco głową. - To płomyki ludzkiego życia. Widzisz tę małą świeczkę, którą tak bezmyślnie ratowałaś? Oto życie małego chłopca, który miał odejść. Dziecko jest śmiertelnie chore. Teraz przedłużyłaś jego agonię.
- Nie wiedziałam - po jej policzkach popłynęły łzy. Zakapturzona postać w milczeniu wyciągnęła rękę i starła łzę z jej twarzy. - A czyja jest ta większa świeca, z której wosk przelewałam? Czy kogoś skrzywdziłam skracając mu życie?
Bez słowa rozmówca wskazał jej przeciwległą skalną ścianę. Dopiero teraz dostrzegła tam ogromne lustro. Spojrzała w nie i zobaczyła obcą kobietę. Nie dwudziestoletnią lecz znacznie starszą. Miała jakieś 40 lat i twarz znaczyły już pierwsze zmarszczki, a we włosach pobłyskiwały srebrne nitki. Uśmiechnęła się smutno do tego odbicia, a ono odpowiedziało jej tym samym. Westchnęła z ulgą patrząc we własne, choć znacznie starsze, oczy. Przynajmniej nikt nie został pozbawiony swego cennego życia. A ona... Jej już nie zależało.
Na chwilę zapomniała o swym milczącym towarzyszu, gdy ten znów się do niej odezwał:
- Nie płacz. To dziecko mogłoby zacząć żyć na nowo gdybyś tego zapragnęła. Zdrowe. Lecz aby tak się stało musiałabyś poświęcić cały wosk z własnej świecy.
- A kim będzie kiedy dorośnie? Czy będzie dobrym człowiekiem?
- Uratuje wielu ludzi rękami chirurga - usłyszała cichą odpowiedź. Skinęła głową jakby akceptowała taką odpowiedź.
Spojrzała na obie świece i uśmiechnęła się. Jej dłoń sama powędrowała ku większej świecy. Wosk, kropla po kropli, topił się i kapał na tę mniejszą. Z każdą przelaną kroplą jej dłonie słabły. Twarz pokrywały kolejne zmarszczki, a we włosach pojawiały się następne srebrne nitki. Jednak na jej ustach wciąż błąkał się uśmiech. W końcu osunęła się na skalną podłogę z dłonią wciąż kurczowo zaciśniętą na malejącym ogarku jej świecy. Już nie miała siły jej trzymać. Wtedy poczuła rękę, która pomogła jej dokończyć to co zaczęła. Raz jeszcze spojrzała na towarzyszącą jej postać, która pieszczotliwym gestem zgasiła nikły płomyk trzymanego przez kobietę ogarka. Uśmiechnęła się raz jeszcze, a jej oczy zgasły, tak jak jej własna świeca. Pozostał tylko ten uśmiech, gdy milczący zakapturzony towarzysz delikatnie układał ciało na skalnej podłodze. Chwilę później wszystko pokryła mgła. Wówczas postać w opończy schowała zgasłą świecę w przepastnej kieszeni. Gdy spojrzała po raz ostatni tam gdzie leżało ciało niczego już nie dostrzegła.
Pokiwała zakapturzoną głową i odeszła w morze płomieni, by znów gasić te, których pora nadeszła.


 "Używaj da­ru życia. 
Uśmiechów dzieci, ko­lorów nieba,
 za­pachu ka­wy, ciepłego wiat­ru i dzwo­nienia tram­wajów. 
Ciesz się mroźną zimą i upal­nym la­tem.
 Szczęście to czas. Nie za­pom­nij o tym."

Życie jest krótkie...
Nigdy nie wiadomo ile godzin, dni lub lat nam zostało...
Nie roztrwaniajmy go 
na zawiść, złość, na rozpamiętywanie złych dni
Nie odkładajmy swoim marzeń,
nie czekajmy aby powiedzieć bliskim 
"Kocham. Jesteś dla mnie ważny "

22 komentarze:

  1. Mam ochotę Cię uściskać. Piszesz w sposób, który sprawia, że każda cząstka mojej duszy zaczyna drgać. DZIĘKUJĘ! Cudownie opisałaś te chwile dzieciństwa i swojego wujka. To ciekawe jak różnie jesteśmy postrzegani przez ludzi. Osoba, która być może nie radzi sobie z alkoholem w oczach dziecka jest po prostu Mikołajem i tak zostanie zapamiętana...to chyba dowód na to, że dziecko patrzy na świat z wiecznym zachwytem i z wyłączonym trybem oceniania.

    Ps. Bardzo podobają mi się słowa: "świat dookoła otuliła mgła
    Zawisła nad grobami jak znak zapytania..." - to jest świetne! Myślę, że to prawdziwa sztuka w paru słowach przekazać tak wiele i skłonić do rozmyślań.
    Niesamowity urok ma też zdjęcie z niebieską parasolką - ten obrazek mówi mi, że nawet najbardziej ponury dzień skrywa w sobie coś pozytywnego. Wystarczy tylko chcieć to odnaleźć i jak w Monthy Python zaśpiewać:" Always look on the bright side of life" ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiesz jak wiele to dla mnie znaczy :* :* :*

      Usuń
  3. Piękne zdjęcia wyszły dzięki tej mgle....
    Niech spoczywa w spokoju....
    Trzymaj się dzielnie kochana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak... mgła ma w sobie coś... tajemniczego...
      Dziękuję za Twoją obecność :*

      Usuń
  4. Śmierć to nie koniec, to początek lepszego jutra.
    Dziękuję za ten post. Współczuję przeżyć.

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie wróciłam z cmentarza od mojego męża.Wyłam tam,wyłam w samochodzie i wyłam czytając co piszesz.
    Mój mąż nie marnował życia,wyciskał je jak cytrynę.Zawsze powtarzał,że nie ma sensu tracić czasu danego nam na ziemi,bo nie wiadomo kiedy zostanie nam ono odebrane.Zrealizował swoje marzenia i odszedł tak jak chciał,w wodzie,która tak kochał.
    Dziękuję Ci za tego posta.
    Przecudne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...
      Oby więc znalazł spokój tam gdzie teraz jest...
      Na pewno opiekuje się Tobą, czule spogladając na Ciebie z nieba

      Usuń
  6. W życiu najważniejsi są ludzie, ale nie każde życie człowieka jest dla łatwe. Podobnie jest z pytaniami. Są proste pytania, na które nie ma łatwych odpowiedzi. Dziś nie ma ich na Twoje...
    Przytulam Cię bez słów.

    Niech Twój Wujek spoczywa w pokoju [i]

    OdpowiedzUsuń
  7. Zdjęcia śliczne i klimatyczne.
    Opowiadanie sama pisałaś? Szkoda, że naprawdę nie można przelać swojego życia na inne. Czasami by się chciało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj i dziękuję
      Zdjęcia są moje opowiadania znalezione w sieci...
      Słowa cytowane zawsze pogrubiam... i wstawiam w cudzysłów

      Usuń
  8. Piękne wspomnienie... mimo, a może właśnie dlatego, że takie mgliste....

    OdpowiedzUsuń
  9. Kasiu
    Górne zdjęcie jest rewelacyjne. Piękna, nieskazitelnie biała skóra ręki i te rude włosy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Kasiu....
    znaleźć takie słowa mogą tylko Osoby o wrażliwej i pięknej duszy
    uwielbiam się tutaj zadumać:):)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pomijając beszczelnie wszystko co napisałas powiem ze zdjecie z koniem jest przepiękne !!!!
    Pozdrówka :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Brujita, nawet nie wiesz jak bliskie mi są Twoje słowa, miesiąc temu pożegnałam Kogoś bardzo mi bliskiego , kto nie znalazł żadnego powodu żeby żyć ... o czym nie miałam pojęcia ... ten pośpiech, ta powierzchowność ... i nagle okazuje się , że już jest za późno
    Pozdrawiam Cię bardzo ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  13. Najpiękniejsze wspomnienia to te, które wywołują mimowolny uśmiech. Takich wspomnień Ci życzę.
    Mam nadzieję, że tam gdzie poszedł, znalazł najlepszą dla siebie drogę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Znalazłam Cię, kiedyś zostawiłaś u mnie komentarz, zajrzałam do Ciebie i właśnie ten post czytałam. Zamyśliłam się i rozpłakałam. Nie dołączyłam Cię do obserwowanych i gdzieś mi zniknęłaś, ale cieszę się,że Cię znalazłam, bo pięknie piszesz i chcę na bieżąco czytać Twoje wpisy. Pozdrawiam serdecznie. H.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;-)))
      Dziękuję za te słowa... za to, że zapamiętałaś
      za to, że wróciłaś...
      za to, że dzielisz się ze mną swoimi myślami ;-)))
      Oczywiście zapraszam

      Usuń


Dajesz mi swój czas - najhojniejszy dar ze wszystkich Dziękuję ;-)))

Stampin Royalty

Stampin Royalty

Digi - Scrap

Digi - Scrap

W Magicznej Kartce

W Magicznej Kartce

od Marty z Harem Soutache, Avrea, Chopiniada

od Klub Kota Jasna8

Pastelowe Candy u Moni

Pastelowe Candy u Moni
14.02.2015

Mikołajek w Palmogrodzie

Mikołajek w Palmogrodzie
Wygrałam i jeszcze za gaulstwo dostałam ;-)))

2gie urodziny

2gie urodziny
15.02.2015

Zielone Candy

Zielone Candy
Wygrałam!!

Pracowania Ajm

Pracowania Ajm
WYGRAŁAAAAM

Candy u Pająka

Candy u Pająka
Dostałam Nagrodę Specjalną!!

Wyróżnienie w ScrapGangu

Wyróżnienie w ScrapGangu

Herbaciane Candy

Herbaciane Candy
WYYYGRAŁAAAM ;-))))))

Candy niespodzianka

Candy niespodzianka
28.02.2014

Walentynkowe Candy

Walentynkowe Candy
WYGRAŁAM

Łączna liczba wyświetleń