"O marzeniach trzeba mówić głośno i otwarcie, bo nigdy nie wiesz kiedy spotkasz ludzi, którzy pomogą Ci je zrealizować."

środa, 7 maja 2014

Barle -Nessau i Breda pierwsz dłuuuugi post o Holandii



No to zaczynamy...
Będę Was teraz zanudzać postami o Holandii...
macie do wyboru
albo znienawidzicie ten kraj i przestaniecie odwiedzać mój blog 
albo... 
zaczniecie układać plan wyprawy 
a moje opisy i garść przydatnych (mam nadzieję) informacji 
będą dla Was inspiracją i pomocą


Historii ani geografii tego kraju przybliżać Wam nie będę gdyż...
nie znam jej ;-)))
Wiem jedynie, że kraj "wydarto morzu", że w większości są to tereny "usypane" i dlatego buduje się tu raczej niskie domki.
 Bywają jednak miejsca jak np Rotterdam gdzie w architekturze miasta górują "drapacze chmur"

W zasadzie każde z odwiedzanych przeze mnie miejsc ma swój urok, ma "to coś" 
dla którego warto tam pojechać...
Dziś opiszę Wam małą miejscowość o nazwie Baarle - Nesau 
Co ciekawego jest w Baarle - Nesau??
Granica ;-)))
Jaka granica??
holendersko- belgijska 

 

Dlaczego granica w Unii Europejskiej gdzie granic nie ma może być interesująca??
ano dlatego, że ta granica przebiega przez środek miasteczka... 
Jak to z granicami bywa nie jest linią prostą tylko wije się swobodnie... 
między ulicą a chodnikiem, między krzesełkami w barze, między salonem a sypialnią...
Tak. tak... dokładnie tak jak napisałam...
Granica ta biegnie sobie przez miasteczko niczym nie skrępowana - nawet tym, że czasami dzieli domy i mieszkania...
 

Kiedy w 1830 r. Belgia oddzieliła się od Niderlandów, granica podzieliła wieś Baarle na Baarle Hertog (Belgia) i Baarle Nassau (Holandia), ale jej przebieg nigdy nie został dokładnie wytyczony. Każdy metr kwadratowy jest we wsi zarządzany przez kraj, do którego należy, posiada zatem wszystko podwójne: dwie rady, dwie jednostki policyjne, dwie straże pożarne itd. – belgijskie i holenderskie. 


Nauczono się z tym żyć w pokoju, dobrym współdziałaniu i sąsiedztwie. W oparciu o ten dobry przykład, że granice nie są takie ważne, stworzono Beneluks  (Belgia, Niderlandy, Luksemburg), a potem Europejską Wspólnotę Węgla i Stali, z której zrodziła się Europejska Wspólnota Gospodarcza, a następnie Unia Europejska.

 

Przez lata nie było zbyt jasne który z mieszkańców Baarle jest Belgiem a który Holendrem, tak jak ich domy stały częściowo w dwóch krajach. Granice i obywatelstwo ustalono dopiero w roku 1995 precyzyjnie spisując deklaracje wszystkich mieszkańców, wychodząc z założenia, że dom leży w tym państwie na które wychodzą drzwi frontowe domu.

 

Międzynarodowym problemem stało się wejście do jednej z posiadłości, w której granica przebiega przez sam środek drzwi, a właściciel od lat nie zgadza się na ich przestawienie

 

Miasteczko jest małe 2 kościoły, ratusz, sklepiki, kawiarnie, cmentarz i....
Pomnik
Pomnik upamiętniający Polskich Żołnierzy 
jako że w czasie II Wojny Światowej Baarle-Nassau było pierwszym miastem w Holandii i jednocześnie ostatnim miastem w Belgii wyzwolonym przez polską dywizje pancerną generała Maczka. 
4 października 1944 po wyzwoleniu Gendawy (Gent) i ujścia Skaldy polscy żołnierze wkroczyli na terytorium Niderlandów w okolicach Baarle-Nassau i po ciężkiej ale krótkiej, jednodniowej walce zmusili do poddania się niemiecki garnizon. 4 października jest więc także dniem gdy po miesięcznych walkach wyzwolona została cała Belgia. 29 października, „czarne diabły’ – jak ich nazywali Niemcy – wyzwolili pobliską Bredę dzięki zakończonemu sukcesem manewrowi oskrzydlającemu 1 Dywizji. W czasie walk nie było ofiar cywilnych!

 

Pamięć o Polakach jest wciąż żywa w tych okolicach....
Główna aleja nosi nazwę Generała Maczka 
 TUTAJ można poczytać o historii wyzwalania Holandii przez Polaków


Natomiast w Bredzie gdzie po wojnie osiedlił się i zmarł generał  Stanisław Maczek znajduje się polski cmentarz oraz grób generała

tablica przy wejściu na cmentarz

 Mnie to miejsce niezwykle wzruszyło...
Choć tułam się po całym świecie,
choć bez najmniejszych wyrzutów sumienia marzę o przeprowadzce do Hiszpanii
to jednak...
jestem Polką
 

Czuję się nią...
I choć niejednokrotnie wstydziłam się za rodaków w obcym kraju
polskości nigdy wyrzec się nie zamierzam 


Miejsca takie jak to - 
przypominające o odwadze, poświęceniu, honorze i patriotyzmie
sprawiają, że czuję się dumna.
Przypominają, że nasz kraj ma długą i piękną historię.
Przypominają, że wielu oddało życie za to abym ja dzis mogła powiedzieć 
Jestem Polką!!
i pokazując na mapie wskazać palcem gdzie leży mój kraj


W centrum miasta stoi muzeum i pomnik upamiętniające 1 Dywizję Pancerną i jej dowódcę 
Akurat na dzień kiedy odwiedzałam Bredę - 5 maj przypada święto Niepodległości 
i Muzeum było zamknięte 


Breda jednak okazała się miasteczkiem bardzo ciekawym
kolorowym i gościnnym


Głównym punktem miasta jest Grote Markt

 

a na nim króluje największy i najważniejszy zabytek Bredy 
Kościół Grote Kerk


Jego strzelistą 97 metrową wieżę widać prawie z każdego miejsca w mieście


Wybudowany w stylu gotyku brabanckiego jest nieliczną z budowli w tym stylu, które zachowały się do naszych czasów. Pierwsza wzmianka o kościele pochodzi z 1269 roku, w 1410 został przebudowany. Wieża zawaliła się w 1457, 52 lata później została odbudowana. Swój obecny wygląd kościół zawdzięcza przebudowie z 1547 roku. Przez niemal cały XX wiek świątynia była odrestaurowywana. Prace zakończyły się dopiero w 1998 roku, a na ponownym otwarciu była obecna królowa Beatrix. Kościół odzyskał swój dawny blask i został udostępniony dla zwiedzających. 

Wnętrze kościoła zdumiewa: krótka nawa z wysokim sklepieniem krzyżowym wydaje się o wiele dłuższa, niż jest w rzeczywistości. A jej zwieńczeniem są ogromne i wyjątkowo piękne organy - mnie zachwyciły ;-)))


Najciekawsze w Grote Kerk jest jednak mauzoleum księcia Engelbrechta II, stadhoudera i generała Niderlandów, który umarł na gruźlicę w 1504 r. (przyczynę śmierci łatwo odgadnąć z realistycznie przedstawionych rysów twarzy). Baldachim, na którym widać zbroję zmarłego, podtrzymują cztery klęczące postacie (Cezar, Regulus, Hannibal i Filip Macedoński), przedstawione tak realistycznie, że ich ramiona wydają się uginać pod ciężarem pancerza.

 

Nawet tutaj znalazłam ślady wdzięczności dla Polskich Żołnierzy
Na drewnianych siedzeniach wyrzeźbiono scenki rodzajowe
przypuszczam że miały przedstawiać zawody zasiadających na nich fundatorów 

 
Tętniący życiem rynek wraz z jego pięknymi zabytkowymi kamienicami można obejść w ciągu godziny.
Warto zatrzymać się w jednej z wielu kafejek, lub pubie 
Ja wybrałam  t'Hart
Młoda bardzo miła kadra, klimatyczne wnętrze z widokiem na rynek 
i dobre - oryginalne jedzonko
specjalność zakładu Nachos
kto się skusi??
Posileni możemy ruszyć w dalszą drogę 
 
 
 
Tuż przy rynku znajduje się plac Kasteelplein a na nim zamek...
 
 
 
Obecnie zamek jest siedzibą Królewskiej Akademii Wojskowej
i niestety nie można przedostać się przez główną bramę 
(wiem to na pewno bo... próbowałam) 
 
 

Zamek otoczony jest fosą, w której woda poz względem czystości pozostawia wiele do życzenia ale i tak widok wart jest zobaczenia ;-)))
 
 
 
 
Na Kasteelplein stoi także pałac Królowej Wilhelminy 
 
 
 
do podziwiania także tylko z zewnątrz 
 
 
Ja jestem takim typem turysty co to nigdy nie trzyma się wyznaczonych tras
idę przed siebie skręcam w lewo lub prawo jeśli akurat coś przyciągnie mój wzrok
zawracam i zagladam do rożnych brami zaułków 
W taki właśnie sposób znalazłam 
Begijnhof
maleńki skrawek raju w gwarnym mieście

widok "od wejścia"
Begijnhof czyli Beginaż 
miejsce, gdzie mieszkały beginki. Beginaże powstawały głównie w średniowieczu. 
W Bredzie jest to otoczony murami kompleks domów i małego kościoła położony w bliskiej odległości od murów zamku.  
29 domki rozłożona na dwa dziedzińce są skupione wokół ogrodu ziołowego.

najbardziej rozpoznawalny symbol bredeńskiego Begijnfof
dwie rozmawiające beginki
Rzeźba została zrobiona na podstawie zdjęcia

Johanna Polan, żona żona hrabiego Engelbrecht I Nassau
to za jej przyczyną w 1440r została wybudowana pierwsza kaplica św. Wendelinus
znajdująca się wtedy jeszcze na terenie zamku
wnętrze obecnego neoklasycznego kościoła - kaplicy wybudowanego w latach 1836/38
Choć w centrum miasta  miejsce to jest oazą ciszy i spokoju...
Odgrodzone od  zgiełku ulic,  daje wytchnienie dla uszu i nóg oraz 
natchnienie dla wszystkich tych, którym zioła są bliskie...
 
widok od kaplicy
Zdecydowanie mniej przyjemnym miejscem jest onieśmielający swą potęgą i wielkością 
zespół więzienny zwany Panoptikon - więzienie kopulaste 
 
 
TUTAJ jest bardzo szczegółowo opisane co to i kiedy powstało
więc nie będę powielać ;-)))
 
 
Warto zaplanować sobie dłuższy - całodniowy pobyt w Bredzie
 
 
 
Niespiesznie przejść się uliczkami...
 bez celu - przed siebie 

 
Miasto pełne jest niespodzianek, pomników 
zabytków architektury

 
 Mnie udało się znaleźć fontannę piękną kolorową fontannę
 
 
a jak wiecie mam do nich słabość 

 
więc nie mogłam się powstrzymać aby do niej nie wleźć  


Choć wszystkim Holandia kojarzy się z tulipanami 
mnie kojarzyć się będzie 
z kwitnącymi kasztanami
Kwitną wszędzie -usypując ziemię białym dywanem płatków 


 Po długim dniu zwiedzania 
(i cierpliwości w czytaniu)
należy się kawunia pyszny deserek

  
 
Do "zobaczenia" po powrocie
(a zostało już tylko 3 dni)
zdjęć i wrażeń jest tyle, że 
pewnie zajmie mi chwilę uporządkowanie tego wszystkiego 
no i...
nie jestem wcale pewna, czy po dzisiejszym poście 
ktoś jeszcze zechce czytać kolejne
 

13 komentarzy:

  1. Oj, skusilabym sie....
    Serdecznosci
    Judyta

    OdpowiedzUsuń
  2. o ja zechce bardzo, bo piękny post Ci wyszedł, szkoda, że w Polsce pamięć o wielkich bohaterach jest zamilczana czy wręcz nieraz tępiona i wyśmiewana, ale... doczekamy i dobrych czasów w tej materii :) i ciesze się, że mogłam przeczytać o ciekawostkach dot. granicy przebiegającej przez miasto :)), w Holandii nie byłam, mój małżon był za czasów gdy pracował dla pisma Podróże, ja najdalej dotarłam do Belgii

    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdecydowanie ja chcę:)) Piękne miejsca i piękne zdjęcia. Może kiedyś się tam wybiorę - wtedy wydrukuję sobie Twój tekst - i nie pobłądzę;) Dzięki:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, jaka piękna fotografia z Tobą w żółtych kwiatach:) Co porabiasz, czy nadal jesteś w Holandii?

      Usuń
  4. Kasiu powinnaś przewodniki tworzyć, świetnie Ci to wychodzi! a jak pisałaś o swojej polskości to mi się oczka jakieś mokre zrobiły! tak że opowiadaj nam, pokazuj ten swój kawałek świata, ja chętnie go poznam :) i przypominam co obiecałaś jeszcze opisać (coś na B) :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja chce czytać kolejne posty :) nie zawsze mam czas napisać komentarz, ale pamiętam o Tobie i dziękuję za maila :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O jejku! Chyba polubię Holandię :D...!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Zanudziłaś- wcale nie ja chcę więcej jeśli można,buziaki Ewa.

    OdpowiedzUsuń
  8. Pojechalas Kasiu w piekne miejsce . Nigdy nie bylam w Holandi poza plyta lotniska podczas miedzyladowania :-( . I chyba musze za Twoja rada zaplanowac tam wyjazd. Ania

    OdpowiedzUsuń
  9. o rany jak pięknie :)))
    Holandia to piękny kraj :)))

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. jak ja lubię podróże i chętnie wiecej poczytam , byłam w Holandi w Amsterdamie i popbliskich miastach ,ale jestem otwarta na naowe... i tez chadzamy swoimi drgai , bo tak ciekawiej jest ..
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  11. o rany jaki deserek aż mi ślinka cieknie:)
    piękne rzeczy widziały Twoje oczy
    wielkie dzięki, że dzielisz się nimi z nami:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pisz, pisz kochana! Rozbudzasz apetyt na podróż i deser ;)
    Ja właśnie wróciłam z Italii ale chętnie odwiedziłabym i Holandię i to właśnie dzięki Twojej opowieści.
    Najbardziej mnie ujęłaś swoją własną metodą zwiedzania, nie mogłam się powstrzymać od okrzyku: super, że są osoby podobne do mnie, które lubią własne ścieżki

    OdpowiedzUsuń


Dajesz mi swój czas - najhojniejszy dar ze wszystkich Dziękuję ;-)))

Stampin Royalty

Stampin Royalty

Digi - Scrap

Digi - Scrap

W Magicznej Kartce

W Magicznej Kartce

od Marty z Harem Soutache, Avrea, Chopiniada

od Klub Kota Jasna8

Pastelowe Candy u Moni

Pastelowe Candy u Moni
14.02.2015

Mikołajek w Palmogrodzie

Mikołajek w Palmogrodzie
Wygrałam i jeszcze za gaulstwo dostałam ;-)))

2gie urodziny

2gie urodziny
15.02.2015

Zielone Candy

Zielone Candy
Wygrałam!!

Pracowania Ajm

Pracowania Ajm
WYGRAŁAAAAM

Candy u Pająka

Candy u Pająka
Dostałam Nagrodę Specjalną!!

Wyróżnienie w ScrapGangu

Wyróżnienie w ScrapGangu

Herbaciane Candy

Herbaciane Candy
WYYYGRAŁAAAM ;-))))))

Candy niespodzianka

Candy niespodzianka
28.02.2014

Walentynkowe Candy

Walentynkowe Candy
WYGRAŁAM

Łączna liczba wyświetleń