"O marzeniach trzeba mówić głośno i otwarcie, bo nigdy nie wiesz kiedy spotkasz ludzi, którzy pomogą Ci je zrealizować."

czwartek, 26 września 2013

robi się... przecież ;-)))

 Dzień Dobry Bardzo ;-)))
Wszystkim i Każdemu z osobna ;-)))

znalezione w sieci
Dziś zaczynamy od kawy 
i to bynajmniej nie dlatego, że planuję Was zanudzić 
ale dlatego, że sama jej rozpaczliwie potrzebuję...
Wypiłam dziś zaledwie 5 
mamy godzinę 15...
a ja najchętniej zwinęłabym się w kłębuszek i zasnęła ;-)))

 o tak:

nooo...
skoro każdy kubeczek z kawą ma w dłoni to...
Przedstawię Wam 
 karteczkę poczynioną na
18ste urodziny  dla nieznanego mi młodzieńca ;-)))


Instrukcje jakie dostałam były...
dość nietypowe jak na 
18stkową męską kartkę
a mianowicie:
- żadnych typowo 18stkowych symboli
- kolorowo
- kwiatki i motylki w dużej ilości 


hmm... 
hmmm.....
Łatwo nie było ;-)))
ale myślę, że podołałam ;-)))


a co Wy  o tym myślicie??
Jest kolorowo
są kwiatki i motylki
ale myślę że kartka wciąż jest
męska

Otwierana "na 3"
w środku miejsce na zdjęcie,
na wiersz
i na życzenia...
;-)))

A żeby nie było, że nic nie robię to...
(choć może nie powinnam pokazywać tego... rozgardiaszu)
 robię...
Cały czas i nieustannie ;-)))
ale ponieważ tematyka moich prac jest mocno zimowa
to na razie nie będę Was nimi zamęczać ;-)))
Venusowe wieści
- kota w domu...
- kota je i rozrabia
- kota daje się pogłaskać
- kota w nocy urządza koncerty, wskakuje do łóżka, ogląda śpiącego w łóżku człowieka
po przekonaniu się że człowiek to nie ukochana panciunia...
kontynuuje nocne koncerty ;-)))
Podsumowując:
- kota ma się dobrze 
- mieszkający z kotową człowiek... 
ciut mniej ;-)))

 Instrukcja "jak zaaplikować kotu tabletkę"  ;-))))
(na szczęście nigdy nie musiałam jej używać bo lekomanka Venus z mojej dłoni zje wszystko)

1. Weź kota na ręce, otocz go lewym ramieniem tak, jak się trzyma niemowlę. Umieść palec wskazujący i kciuk prawej ręki po obu stronach pyszczka i naciśnij, lekko trzymając tabletkę w pozostałych palcach prawej ręki. Gdy kot otworzy pysk, wpuść tabletkę, pozwól mu zamknąć pysk i przełknąć.

2. Podnieś tabletki z podłogi i wyciągnij kota spod tapczanu. Ponownie otocz kota lewym ramieniem i powtórz cały proces jeszcze raz.

3. Wyciągnij kota z sypialni i wyrzuć rozmemłaną tabletkę.

4. Wyjmij nową tabletkę z opakowania. Otocz kota lewym ramieniem, jednocześnie trzymając lewą ręką wierzgające tylne łapy. Rozewrzyj pysk kota i palcem wskazującym prawej ręki wepchnij tabletkę tak głęboko, jak się da. Przytrzymaj kotu zamknięty pysk i policz do dziesięciu.

5. Wyciągnij tabletkę z akwarium, a kota z garderoby. Zawołaj do pomocy żonę.

6. Przyduś kota do podłogi, klinując go kolanami, a jednocześnie trzymając wierzgające przednie i tylne łapy. Nie zwracaj uwagi na niskie, warczące odgłosy, wydawane w tym czasie przez kota. Niech żona przytrzyma jego głowę, jednocześnie wpychając mu drewnianą linijkę między zęby. Następnie wsuń tabletkę między rozwarte żeby i intensywnie pogłaszcz kota po gardle, co skłoni go do przełknięcia.

7. Rozpakuj następną tabletkę. Ściągnij kota z karniszy. Zanotuj sobie, żeby kupić nowe firanki. Pozbieraj kawałki porcelany z potłuczonej wazy, możesz je sobie posklejać później.

8. Owiń kota w ręcznik kąpielowy, a następnie niech żona położy się na kocie tak, aby spod jej pachy wystawała tylko jego głowa. Umieść tabletkę w środku plastikowej rurki do napojów. Przy pomocy ołówka otwórz kotu pysk i wcisnąwszy rurkę między rozwarte zęby, mocno wydmuchnij tabletkę do środka.

9. Sprawdź na opakowaniu, czy tabletki nie są szkodliwe dla ludzi. Wypij jedną butelkę piwa, żeby pozbyć się nieprzyjemnego smaku w ustach. Zabandażuj żonie ramię, a następnie przy pomocy wody z mydłem usuń plamy krwi z dywanu.

10. Przynieś kota z altanki sąsiada. Rozpakuj następną tabletkę. Przygotuj następną butelkę piwa. Umieść kota w drzwiczkach kredensu tak, żeby przez szczelinę wystawała mu tylko głowa. Rozewrzyj mu pysk łyżeczką od herbaty i za pomocą gumki recepturki strzel tabletką między rozwarte zęby.

11. Przynieś śrubokręt i przykręć wyrwane zawiasy z drzwiczek. Wypij piwo. Wydobądź butelkę wódki. Nalej do kieliszka, wypij. Przyłóż zimny kompres policzka i sprawdź, kiedy ostatnio byłeś szczepiony na tężec. Przemyj policzek wódką w celu zdezynfekowania rany i wypij kolejny kieliszek, aby ukoić ból. Podartą koszulę możesz już wyrzucić.

12. Zadzwoń po straż pożarną, żeby ściągnęli tego pieprzonego kota z drzewa. Przeproś sąsiada, który wjechał samochodem w płot, usiłując ominąć kota przebiegającego przez ulicę. Wyjmij z opakowania kolejną tabletkę.

13. Skrępuj drania za pomocą sznurka od bielizny, związując razem przednie i tylne łapy, a następnie przywiąż go do nogi od stołu. Weź grube, skórzane rękawice ogrodnicze. Wciśnij kotu tabletkę, popychając dużym kawałkiem polędwicy. Przytrzymaj głowę kota pionowo i wlej mu dwie szklanki wody wprost do gardła, żeby spłukać tabletkę.

14. Wypij pozostałą wódkę - możesz wprost z butelki. Pozwól żonie zawieźć się na pogotowie. Siedź spokojnie, żeby doktor mógł zszyć ci ramię i wyjąć resztki tabletki z oka. Po drodze do domu wstąp do sklepu meblowego i kup nowy stół.

15. Sprawdź, czy w pobliskim sklepie zoologicznym nie mają chomików.



Puszyste i puchate zaczęło już krążyć po blogach...
Może ktoś jeszcze na te chłodne dni potrzebuje 
ciepła, kolorów i radości
nie krępujcie się - częstujcie 

poniedziałek, 23 września 2013

jesień

 
A za oknami jesień – młodopolska dama
w woalu szaromglistym przechadza się sama,
umarłe drzewa żegna, zwiędłe liście liczy
– pamiątki snu o lecie, minionych słodyczy…


wśród myśli o tobie
zamieszkał ptak
o miłości śpiewał
i gniazdo uwił
w chmurach
wysoko
daremnie
odleciał z pierwszym
podmuchem
zachodniego wiatru
zostawił
puste gniazdo
i splątane
zapachem
lata myśli 


J e s i e ń

Jesień mnie cieniem zwiędłych drzew dotyka,
Słońce rozpływa się gasnącym złotem.
Pierścień dni moich z wolna się zamyka,
Czas mnie otoczył zwartym żywopłotem.

Ledwo ponad mogę sięgnąć okiem
Na pola szarym cichnące milczeniem.
Serce uśmierza się tętnem głębokiem.
Czemu nachodzisz mnie, wiosno, wspomnieniem?

Tak wiele ważnych spraw mam do zachodu,
Zanim z mym cieniem zostaniemy sami.
Czemu mi rzucasz kamień do ogrodu
I mącisz moją rozmowę z ptakami?
Leopold Staff


No i nadeszła...
Przez niektórych wyczekiwana
Inni chcieliby przed nią uciec...
Jesień ;-)))


 Ja jestem zdecydowanie "letnią dziewczyną"
ale jesień też potrafi być piękna ;-)))
w kolorach, zapachu,
w świeczkach zapalonych wieczorem...
w melodii wygrywanej przez deszcz...


a ostatnio dostałam list...
od dawnego przyjaciela
 a w nim takie słowa:

"rozczaruję Cię nieco, nie kojarzysz mi się wcale z latem 
a raczej z późnojesiennym, listopadowym kubkiem herbaty i jesienią właśnie...
ale nie z tą jesienią, którą teraz widzę za oknem, lecz tą słoneczną, kolorową...
zupełnie tak... "


Przyznam... wzruszyły mnie te słowa ;-)))
Przypomniały godziny rozmów,
litry wypitej herbaty,
wyprawy w góry,
i smutne chwile po śmierci mojego dziadka...


Będę tęsknić za latem...
za słonkiem, ciepełkiem, sukienkami...
ale jesień witam radośnie -
dam jej szansę ;-)))

 
Niech obsypie kasztanami,
pokoloruje liśćmi,
pieści słonkiem,
zanuci deszczem...


Ja na ten pierwszy dzień jesieni mam dla Was
jesienny bukiecik


i oczywiście bajkę ;-)))
a do bajki tym razem kakao - cudowny towarzysz na jesiennych wieczorów

zdjęcie znalezione w sieci

Bajka o puszystym i puchatym.

Bardzo dawno temu gdzieś daleko było dobre miasto. Jego mieszkańcy żyli szczęśliwie, śmiali się, bawili i nigdy nie chorowali. 
W mieście tym było bardzo dużo puchatego i puszystego. Puchate było miękkie, puszyste, bardzo lekkie i miłe w dotyku. 
Ludzie mieli taki zwyczaj, że, kiedy spotykali się ze sobą, dzielili się puchatym i puszystym mówiąc: 
Tobie puchate i mnie puchate, mnie puchate i Tobie puchate. 
A kiedy się dzielili puchate i puszyste rosło i było go jeszcze więcej. 
Tak trwało bardzo długo i ludzie nauczyli się ze kiedy puchate i puszyste rośnie ich życie staje się piękniejsze, serca wypełniają się miłością, a ciało jest zdrowsze.
Pewnego dnia do szczęśliwego miasta przybyła czarownica. 
Czarownica jeździła po całym świecie i sprzedawała ludziom swoje czary i lekarstwa. Jednak w dobrym mieście nikt nie chciał kupować lekarstw i nie potrzebował czarów, bo wszyscy byli zdrowi i szczęśliwi. Czarownica chodziła po mieście przyglądała się ludziom i ich zwyczajom i nie rozumiała, dlaczego nie może niczego sprzedać. Po pewnym czasie zorientowała się, że wszystkiemu winne jest puchate. 
Kiedyś obserwując jak ludzie się nim dzielą postanowiła uwolnić ich od puchatego i puszystego   i powiedziała do jednego z mieszkańców: 
Wiesz? To puszyste i puchate, które dostałeś od swojego przyjaciela to wcale nie było jego puszyste i puchate. On oddał Ci tylko to, co wczoraj dostał od Ciebie.
A do innego mieszkańca powiedziała: 
Czy zauważyłeś, że Twój sąsiad dał Ci wczoraj mniej puszystego i puchatego niż Ty dałeś jemu? Krążyła po mniecie tak długo aż zatruła ludziom serca i ludzie zaczęli się sobie nieufnie przyglądać. Coraz rzadziej dzielili się puchatym i puszystym i chowali je w domach i szufladach zazdrośnie strzegąc i bojąc się, że je stracą. 
A puszystego i puchatego, którym nikt się nie dzielił było coraz mniej.
Pewnego dnia czarownica dała jednemu z mieszkańców trochę kolczatego i powiedziała: Tobie kolczate i mnie kolczate, mnie kolczate i Tobie kolczate. I kolczate urosło. Ludzie zaczęli się dzielić ze sobą kolczatym. Pojawiły się choroby, szczęście zaczęło znikać z dobrego miasta, a ludzie stali się smutni i niemili dla siebie. Mijały dni, miesiące i lata. Czarownica sprzedawała ludziom swoje lekarstwa i stawała się coraz bogatsza. Kiedy potrzebowała więcej pieniędzy dzieliła się z ludźmi kolczatym i wtedy ludzie więcej chorowali i przychodzili do niej po leki.
Pewnego dnia dwoje dzieci bawiąc się ze sobą na strychu znalazło w starej skrzyni puszyste i puchate, które dorośli dawno temu schowali żeby nikt im nie zabrał. Kiedy je oglądali rozerwali je na dwa kawałki i podzielili między siebie. I puszyste i puchate natychmiast urosło a dzieci poczuły, że w ich sercach pojawiła się jakaś radosna nuta. Pobiegły do rodziców i podzieliły się z nimi mówiąc:  
Tobie puchate i mnie puchate
I puchate znów urosło.
Od tej chwili ludzie zaczęli ponownie dzielić się ze sobą puszystym i puchatym i w ich sercach pojawiło się więcej szczęścia i radości a ciała mniej chorowały. Wtedy przypomnieli sobie o starym zwyczaju i dawnych czasach. Wypędzili złą czarownicę i starali się dzielić jak największą ilością puszystego i puchatego. Jednak w ich mieście istniało także kolczate, które kiedyś podarowała im czarownica.
I odtąd puszyste i puchate krąży miedzy ludźmi na przemian z kolczastym i tylko od ludzi zależy, czym się ze sobą dzielą.  
A to, czym się podzielą rośnie wypełniając ich serca i myśli.


Wszystkim, którzy tu zaglądają
na całą jesień a nawet na zimę i jeszcze wiosnę i lato

Tobie puchate i mnie puchate, 
mnie puchate i Tobie puchate. 

(a może skopiujecie to do siebie... poślecie w świat...
Ciekawe na ilu blogach się pojawi i...
czy kiedyś do mnie wróci
Możecie dorzucić linka zwrotnego do mnie ale wcale nie musicie...
niech w naszym blogowym świecie 
zapanuje puszyste i puchate)

niedziela, 22 września 2013

lato z ptakami odchodzi

Wpat­ruj się w niebo i śpiewaj z ra­dości, 
gdyż słońce otu­la cię ciepłem i op­ro­mienia światłem - 
za darmo!!

znalezione w sieci

Ostatni dzień lata...
więc... 
kilka letnich wspomnień - 
z moją miłością do fontann w tle ;-)))


 Nie wiem kiedy zaczęła się ta miłość
ani gdzie znajdowała się 
pierwsza fontanna do której wlazłam
Wiem, że wodę, słońce i fontanny kocham miłością
wierną i zachłanną
Niiiigdy nie mam dość...
Ze smutkiem żegnam lato
z niecierpliwością czekam na następne 
Do zobaczenia/przeczytania...
jesienią ;-)))

Dzi­siej­sze nieśmiałe dziec­ko, to to, z które­go wczo­raj się śmialiśmy.

Dzi­siej­sze ok­rutne dziec­ko, to to, które wczo­raj biliśmy.

Dzi­siej­sze dziec­ko, które oszu­kuje, to to, w które wczo­raj nie wierzyliśmy.

Dzi­siej­sze zbun­to­wane dziec­ko, to to, nad którym się wczo­raj znęcaliśmy.

Dzi­siej­sze za­kocha­ne dziec­ko, to to, które wczo­raj pieściliśmy.

Dzi­siej­sze roz­trop­ne dziec­ko, to to, które­mu wczo­raj do­dawa­liśmy otuchy.

Dzi­siej­sze ser­deczne dziec­ko, to to, które­mu wczo­raj oka­zywa­liśmy miłość.

Dzi­siej­sze mądre dziec­ko, to to, które wczo­raj wychowaliśmy.

Dzi­siej­sze wy­rozu­miałe dziec­ko, to to, które­mu wczo­raj przebaczyliśmy.

Dzi­siej­szy człowiek, który żyje miłością i pięknem, to dziec­ko, które wczo­raj żyło ra­dością.

czwartek, 19 września 2013

Spacerując między kroplami

"Niech nasza dro­ga będzie wspólna. 
Niech nasza mod­litwa będzie po­kor­na. 
Niech nasza miłość będzie potężna. 
Niech nasza nadzieja będzie większa od wszys­tkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać."

 
Nie da się dłużej oszukiwać...
Siebie, Was, termometru...

Jesień idzie ;-)))

Choć słonko wita mnie prawie każdego ranka 
to już koło południa o szyby dzwoni deszcz...
Czasami wieczorkiem można zobaczyć
jak słonko przed deszczem ucieka 
ale tylko czasami...

Jesień rozgościła się już na dobre też na blogach 
zwłaszcza tych wyzwaniowych... 
tak oto mamy w:




No a skoro tyle tego jest...
to i u mnie pojawiła się pierwsza jesienna karteczka 


podyktowana wytycznymi wszystkich w/w wyzwań 
i paletą kolorów z Digi-Scrap

Bardzo szybko i przyjemnie się ją robiło...
i przyznam, że jestem z niej bardzo zadowolona ;-)))


Jesienne kolory... 
Jesienne motywy...
i
zupy grzybowej mi się zachciało ;-)))

Zdradzę Wam przy tej okazji sekret bo... 
z zupą grzybową i Kasią to jest tak, że...
bardzo lubię zbierać grzyby...
uwielbiam ich smak w zupie 
ale...
grzyba nie przełknę ;-)))
i tak oto gdy nadarzy się okazja
zajadam się zupą grzybową wybierając z niej uprzednio wszystkie grzybki ;-)))


Ja i mój wierny towarzysz na wieczornym spacerze 
w poszukiwaniu nie grzybów ale
skarbów zwiastujących jesień

"Żad­na noc nie może być aż tak czar­na, 
żeby nig­dzie nie można było od­szu­kać choć jed­nej gwiaz­dy. 
Pus­ty­nia też nie może być aż tak bez­nadziej­na, żeby nie można było od­kryć oazy.
 Pogódź się z życiem, ta­kim ja­kie ono jest. 
Zaw­sze gdzieś cze­ka ja­kaś mała ra­dość. 
 Is­tnieją kwiaty, które kwitną na­wet w zimie."
 

i jeszcze raz moja karteczka 
no przecież wiem, 
że nie możecie się na nią napatrzeć ;-)))


taaak...
humor mi dopisuje... 
Choć oczywiście nadal tęsknię za Venus 
(i nie tylko za nią) 
to jednak wieści z domu uspokajają... 
Jakby ktoś zdjął mi ogromny ciężar,
który przygniatał moje serducho...


Dziękuję Wam za troskę, ciepłe słowa, wsparcie 
tutaj na blogu i to w prywatnych wiadomościach... 
Dla wielu kot to tylko kot...
a dla mnie... 
no przecież wiecie ;-)))


A to ona - na swoim pierwszym spacerze ;-)))
Świat był taki przerażający ;-)))
Liście z hukiem spadały z drzew ;-))) 
ale... jakież to wszystko było ciekawe ;-)))
"Każdy wo­jow­nik światła bał się kiedyś podjąć walkę.
Każdy wo­jow­nik światła zdradził i skłamał w przeszłości.
Każdy wo­jow­nik światła ut­ra­cił choć raz wiarę w przyszłość.
Każdy wo­jow­nik światła cier­piał z po­wodu spraw, które nie były te­go war­te.
Każdy wo­jow­nik światła wątpił w to, że jest wo­jow­ni­kiem światła.
Każdy wo­jow­nik światła za­nied­by­wał swo­je ducho­we zo­bowiąza­nia.
Każdy wo­jow­nik światła mówił "tak", kiedy chciał po­wie­dzieć "nie".
Każdy wo­jow­nik światła zra­nił ko­goś, ko­go kochał.

I dla­tego jest wo­jow­ni­kiem światła. Bo­wiem doświad­czył te­go wszys­tkiego i nie ut­ra­cił nadziei, że sta­nie się lep­szym człowiekiem."

środa, 18 września 2013

kwadratowe kropki

 Szukaj ciszy! 
Zagłębiaj się w jej tajemnice. 
W niej znajdzie twoje serce odpowiedzi, których rozum znaleźć nie potrafi.

Lubie kropki...
Baaardzo lubię kropki...
Najbardziej te na czerwonej sukience ;-)))
ale te na kartkach też ;-)))


Gdy zobaczyłam Kapuśniaczek... 
od razu się w nim zakochałam... 
W zachłanności swej kupiłam od razu dwa bloki ;-)))
a było to już kilka miesięcy temu ;-)))
Jednak tak bardzo je lubię, 
że każda myśl o pocięciu papierów...
boli ;-)))


Pierwszy raz zdecydowałam się na to przy znanej już Wam karteczce urodzinowej
Skoro okazja była wyjątkowa 
to i papier taki musiał być...
Teraz nadzeszła druga taka okazja 
Urodziny Przyjaciółki 


Jedyne co jej mogę podarować w tak szczególnym dniu to
moje ukochane kropki...
więc nie żałowałam 
tylko cięłam ;-)))


Napis pochodzi od Jolagg

freebies  by Jolagg
A gdy już miałam w dłoni nożyk i Kapuśniaczek
dostałam zamówienie na kolejną urodzinową kartkę 
Miała być prosta i z niewieloma detalami ;-)))
Na zrobienie jej miałam pół godziny 
więc...
powstało coś takiego 


I gdy tak patrzę na te kartki to...
uświadomiłam sobie
że wszystkie są...
kwadratowe 
No dobra - może bardziej prostokątne ;-)))
ale jednak z kontami prostymi ;-)))


Ale chmury na szczęście nie są kwadratowe...
są puchate jak zwykle ;-)))

Marek nie miał łatwego charakteru. 
Jego ojciec dał mu pewnego dnia worek gwoździ i kazał wbijać w okalający ogród płot - każdy brak cierpliwości, każdą kłótnię miał dokumentować jeden gwóźdź w płocie.
Pierwszego dnia wbił ich 37. 
W następnych tygodniach nauczył się panować nad sobą i liczba wbijanych gwoździ malała z dnia na dzień: odkrył, że łatwiej jest panować nad sobą niż wbijać gwoździe.
Wreszcie nadszedł dzień, w którym nie wbił ani jednego. Poszedł więc do ojca i powiedział mu to. Wtedy ojciec kazał mu wyciągać z płotu jeden gwóźdź każdego dnia, w którym nie straci cierpliwości i nie pokłóci się z nikim. 
Mijały dni i w końcu Marek mógł powiedzieć:
- Wyciągnąłem z płotu wszystkie gwoździe.
Wtedy ojciec zaprowadził go przed płot i rzekł:
- Spójrz ile w płocie jest dziur. 
Płot nigdy już nie będzie taki, jak dawniej. Kiedy się z kimś kłócisz, kiedy kogokolwiek i w jakikolwiek sposób obrażasz, zostawiasz w nim ranę. 
Możesz wbić człowiekowi nóż, a potem go wyciągnąć, ale rana pozostanie. Nieważne, ile razy będziesz przepraszał, rana pozostanie; rana zadana słowem boli tak samo, jak rana fizyczna. Mów więc ludziom miłe rzeczy, uśmiechaj się zamiast martwić i denerwować, nie narzekaj, nie patrz na wroga wilkiem, a jeśli to możliwe postaraj się zrobić coś, co wywoła choć niewielki uśmiech na jego twarzy. 
Wiem, to nie jest łatwe, ale nikt nie mówi, że życie jest usłane różami i nie wymaga od nas żadnego wysiłku.

Życzę Wam dnia Małych Cudów...
aby nikt nie wbił gwoćdzi w Waszą duszę...
Spokoju i uśmiechu 
też Wam życzę 
i jeszcze słoneczka ;-)))




Venus w domku...
Płacze po nocach...
rozrabia w ciągu dnia 
ale zdecydowanie jej lepiej...
Zaczęła jeść...
choć wciąż bardzo, bardzo mało

sobota, 14 września 2013

Zmiany

 "Wszyscy się zmieniamy, a zmiana przychodzi niczym lekki wietrzyk poruszający zasłonami o brzasku dnia, jak ulotny zapach polnych kwiatów ukrytych w trawie. Zdarza się, że niekiedy odczuwają wtedy niewielki ból - myślą wtedy najczęściej, że złapali katar, albo też czują lekką odrazę na myśl o tym, co wczoraj było jeszcze dla nich najukochańsze." 
                                                                                                                                                  John Steinbeck

Tak trudno stworzyć mi dzisiejszego posta...
więc dziś...
będzie więcej zdjęć - mniej słów


Zdjęć zmieniającego się nieba
ale...
nie tylko  


Uwielbiam wpatrywać się w niebo
Kocham chmury


Gdy byłam mała marzyłam
o podróżowaniu na chmurce


Takiej mięciutkiej, puchatej ;-)))


Teraz niby jestem duża ale...
czasami gdy wpatruję się w niebo wciąż
jeszcze marzę o...
podniebnych puchowych podróżach


Jednak chmury to nie dziewczęce marzenie 
o podniebnych wojażach...

To deszcz, który towarzyszy
moim jesiennym dniom..
"Jeśli na najciemniejszą nawet chmurę padnie słońce, to i ona się rozświetli
Jednak po deszczu...
zawsze wychodzi słońce ;-)))

"Chciałem zmienić świat. 
Doszedłem jednak do wniosku, że mogę jedynie zmieniać samego siebie."

Mega Wyzwanie Foto - Zmiany
 Ostatnie zdjęcie zgłaszam do Mega Wyzwania Foto
u Panny Pikotki

Venus dziś wróciła do domu 
Na razie z dochodzącym człowiekiem
ale może już wkrótce się to zmieni
Dziękuję Wszystkim 
za rady i ciepłe słowa


Mój przyjaciel otworzył szufladkę w komodzie swojej żony i wyjął z niej mały pakiecik owinięty w bibułkę. To - powiedział - nie jest zwykłe zawiniątko - to jest bielizna osobista. Wyrzucił opakowanie ukrywające zawartość i przyjrzał się jedwabnej, wykończonej koronką bieliźnie. Kupiłem to jej, kiedy pierwszy raz pojechaliśmy do Nowego Yorku 9 lat temu, nigdy jej nie założyła czekała z tym na jakąś specjalną okazje!
Więc dobrze - pomyślał dzisiaj zdarzyła się ta odpowiednia okazja. Zbliżył się do łóżka i ułożył bieliznę przy jej głowie, obok innych rzeczy. Niedługo będzie ją ubierać do trumny.
Po krótkiej chorobie wczoraj zmarła. Potem patrząc się w moją stronę powiedział: Każdy dzień, który przeżywasz jest ta specjalna okazja! Nasze okazje już minęły. Nie warto było zostawiać wszystkiego na potem.

Te słowa zapadły mi w pamięć, mam je ciągle na myśli - one zmieniły moje życie
Teraz więcej czytam a mniej sprzątam. Siadam na tarasie i rozkoszuje się urodą okolicy bez poczucia winy, że nie wypieliłem ogródka. Spędzam więcej czasu z moimi bliskimi i przyjaciółmi, a mniej pracując.
Zrozumiałem, że życie to ciągłość doświadczeń, które trzeba przeżywać w radości, a nie próbować je przetrwać lub ścierpieć. Już niczego nie odkładam na potem, piję codziennie z moich antycznych, kryształowych kieliszków. Zakładam nowe ubranie na zakupy w supersamie, jeżeli tylko zdecyduję, że mam na to ochotę.

Nie zachowuję moich najlepszych perfum na specjalne imprezy tylko używam ich codziennie, kiedy pragnę poczuć je na sobie.
Zdania zaczynające się od "pewnego dnia", "kiedyś" znikają z mojego słownika.
Jeżeli coś jest warte zobaczenia, usłyszenia lub przeżycia, chcę to zobaczyć, usłyszeć i przeżyć teraz.

Nie wiem co zrobiłaby żona mojego przyjaciela, gdyby wiedziała, że nie będzie jej tu dzisiaj między nami i przyjmujemy to z taką nieświadomą lekkością, mam nadzieję, że poszłaby zjeść do restauracji chińskiej - jej ulubionej.
To te malutkie nie zrobione rzeczy najbardziej by mnie bolały gdybym wiedział, że moje godziny są już policzone. Byłbym niepocieszony i smutny, że nie mówiłem wystarczająco często moim braciom i dzieciom jak bardzo ich kocham.
Od już i teraz nie staram się opóźnić, przeczekać ani wstrzymać niczego co mogłoby wprowadzić mnie w dobry humor, dać powód do radości i śmiechu, i każdego dnia powtarzam sobie, że dzień dzisiejszy jest wyjątkowy.
Każdy dzień, każda godzina, każda minuta - nią jest!!

Jeżeli jesteś zbyt zajęty, żeby poświęcić kilka minut na przeczytanie tej wiadomości i powiedziałeś sobie, że zrobisz to za jakiś czas - to znaczy, że szczęście jest daleko od Ciebie i być może nigdy do Ciebie nie przyjdzie. Ta Tantra przyszła z Indii. Bez względu czy jesteś przesądny czy nie, znajdź kilka chwil na jej przeczytanie. Zawiera pożyteczne wiadomości dla Twojej duszy.
To jest TOTEM TANTRA NA SZCZĘŚCIE i w tej intencji ona powstała.
Dawaj ludziom więcej niż mogliby się spodziewać i rób to z przyjemnością.
Naucz się na pamięć Twojego ulubionego wiersza.

Nie wierz we wszystko co usłyszysz, nie wydawaj wszystkiego co masz i nie śpij tyle ile byś pragnął.
Kiedy mówisz "kocham" mów to na serio.
Kiedy mówisz "przykro mi" patrz w oczy rozmówcy. Ożeń się nie wcześniej niż po 6-ciu miesiącach narzeczeństwa. Uwierz w miłość od pierwszego spojrzenia - zapamiętaj to sobie... jak już mówiłem wystarczy tylko chwila.
Nigdy sobie nie żartuj ze snów innych ludzi.

Kochaj głęboko i z pasją, możesz zostać zraniony ale to jedyny sposób na spełnioną egzystencję.

W przypadku nieporozumień bądź lojalny, nie obrażaj. Nie oceniaj innych poprzez pryzmat członków ich rodzin. Mów wolno, ale myśl szybko.
Jeżeli ktoś zadaje Ci pytanie, na które nie chcesz odpowiedzieć, uśmiechnij się i spytaj " Dlaczego chcesz to wiedzieć?"

Zapamiętaj, że wielka miłość i największe sukcesy są obłożone dużym ryzykiem. Zadzwoń do mamy. Powiedz "na zdrowie" kiedy ktoś kichnie.
Kiedy ponosisz porażkę, nie zapomnij tej lekcji.
Zawsze pamiętaj o szacunku do siebie samego, do innych i odpowiedzialności za własne czyny.
Nie pozwól by nieistotna sprzeczka popsuła ważna przyjaźń.
Jeżeli zorientowałeś się, że popełniłeś błąd natychmiast go napraw.

Uśmiechnij się odbierając telefon, ten kto do Ciebie dzwoni usłyszy to w Twoim głosie. Zwiąż się z kobietą/mężczyzną, z którym lubisz rozmawiać, na starość umiejętność konwersacji będzie tą najważniejszą.

Spędzaj trochę czasu w samotności. Otwórz się na zmiany, ale nie rezygnuj całkowicie z twoich przekonań.
Pamiętaj, że milczenie czasami jest najlepszą odpowiedzią. Więcej czytaj, a mniej oglądaj TV.
Żyj dobrze i honorowo, później kiedy będziesz starszy, spojrzenie w przeszłość pokaże Ci w jaki sposób możesz cieszyć się nim po raz wtóry.
Miej wiarę w Boga, ale dobrze zamykaj swój samochód.
W domu atmosfera miłości jest bardzo ważna, rób wszystko by wykreować wokół Ciebie harmonię i spokój.
W przypadku nieporozumień z bliskimi niech przeważają względy obecnej sytuacji.
Nie grzeb się z rozczarowaniem w przeszłości.
Czytaj między wierszami. Dziel się Twoimi znajomościami ze znajomymi to sposób na nieśmiertelność.
Bądź dobry dla planety. Módl się. W modlitwie jest zamknięta niewyobrażalna moc.
Pozwól by okazywano Ci sympatię bez ucinania krótko tego tematu. Nie wtrącaj się do innych.

Nie wierz kobiecie/mężczyźnie, który całuje Cię nie zamykając oczy. Raz na rok odwiedź miejsce, którego jeszcze nie znasz. Jeżeli dużo zarabiasz pomóż innym dopóki możesz, to jest największa satysfakcja z posiadania szczęścia.

Pamiętaj, że niespełnienie marzeń bywa czasami łutem szczęścia.
Naucz się wszystkich reguł, żeby potem którąś pominąć.
Pamiętaj, że najlepszy jest związek w którym miłość między dwojgiem ludzi przewyższa chęć dominacji.
Oceniaj swój sukces i pamiętaj jak wiele wyrzeczeń poniosłeś żeby go odnieść.
Chwytaj miłość i jedzenie bez zachłanności.


Anko Wrocławianko i Edytko - chmurami i deszczem...
dzielę się z Wami :*
A Wszystkim Zaglądającym
przesyłam cieplutkie pozdrowienia
i słoneczne promienie ostatnich letnich dni ;-)))

Stampin Royalty

Stampin Royalty

Digi - Scrap

Digi - Scrap

W Magicznej Kartce

W Magicznej Kartce

od Marty z Harem Soutache, Avrea, Chopiniada

od Klub Kota Jasna8

Pastelowe Candy u Moni

Pastelowe Candy u Moni
14.02.2015

Mikołajek w Palmogrodzie

Mikołajek w Palmogrodzie
Wygrałam i jeszcze za gaulstwo dostałam ;-)))

2gie urodziny

2gie urodziny
15.02.2015

Zielone Candy

Zielone Candy
Wygrałam!!

Pracowania Ajm

Pracowania Ajm
WYGRAŁAAAAM

Candy u Pająka

Candy u Pająka
Dostałam Nagrodę Specjalną!!

Wyróżnienie w ScrapGangu

Wyróżnienie w ScrapGangu

Herbaciane Candy

Herbaciane Candy
WYYYGRAŁAAAM ;-))))))

Candy niespodzianka

Candy niespodzianka
28.02.2014

Walentynkowe Candy

Walentynkowe Candy
WYGRAŁAM

Łączna liczba wyświetleń