"O marzeniach trzeba mówić głośno i otwarcie, bo nigdy nie wiesz kiedy spotkasz ludzi, którzy pomogą Ci je zrealizować."

wtorek, 30 kwietnia 2013

siempre... todavia...

Są.. są takie noce kiedy dusza boli... 
kiedy serce od nowa rozpada się na 1000 kawałków...
kiedy pod powiekami wciąż, uparcie pojawia się ten sam obraz...
kiedy każdy oddech sprawia ból kolczastego drutu...
kiedy wspomnienia zwalają się lawiną zimna i lodu
są takie noce... 


Widziałeś mnie szczęśliwą, w twych ramionach
Widziałam jak kochasz i uciekasz, jak złodziej, który się nie przejmuje
Jestem bez życia nie mając ciebie
Próbuję być odważna i silniejsza
Kiedy wyobrażam, że usta innych,
noszą twoją pasję i czuję się...

Zakochana, tkając księżyce o świcie
Podczas gdy inne ramiona uspokajają moje pragnienia
W każdym pocałunku niechcący będę cię szukać
Zakochana, nawet jeśli jest inny, który rozpala duszę
To będzie sekret, który noszę w środku
który w głębi obnaża mnie z prawdy

Pomiędzy miłością i nienawiścią jest tylko jeden krok
Pomiędzy prawdą a fałszem znajduje się ocean wątpliwości
Zatapiam się w samotności, w moich klęskach
Uporczywie trwam przy twoim wspomnieniu i łudzę się mimo, że cię tracę
I każdej nocy myślę o Tobie, mimo że mnie to rani

Zakochana, tkając księżyce o świcie
Podczas gdy inne ramiona uspokajają moje pragnienia
W każdym pocałunku niechcący będę cię szukać
Zakochana, nawet jeśli jest inny, który rozpala duszę
To będzie sekret, który noszę w środku
który w głębi mnie obnaża z prawdy

Słowa uległy zapomnieniu, obietnice, którymi płyniemy
nasze marzenia uległy zaćmieniu
Z twoim uciekającym sercem

Nie mam ciebie... 




Tak bardzo pragnę błagać cię
Byś nie odchodziła z mego życia
Tak bardzo pragnę cię słuchać
Powiedzieć rzeczy, których nigdy nie powiesz
Ale milczę a ty odchodzisz
Żywię nadzieję
Że pewnego dnia będę w stanie
Nie ukrywać ran
Które bolą na myśl
Że każdego dnia kocham cię trochę bardziej
Jak długo będziemy czekać?

Tak bardzo pragnę cię przytulić
I byś ty mocno mnie objęła
Tak bardzo pragnę cię rozweselić
I byś mnie pocałowała, gdy się obudzę
Wsparty na twej piersi
Aż do wschodu słońca
Zatracam się w twoim zapachu
Zatracam się w twoich ustach
Które zbliżają się szepcząc
Słowa, które docierają do tego biednego serca
W środku czuję ogień

Tak bardzo pragnę cię poznać
Wiedzieć, co myślisz
Otworzyć wszystkie twoje drzwi
I poskromić te burze
Które chcą nas pokonać
Skupić na twoich oczach mój wzrok
Śpiewać z tobą o świcie
Całować się, aż zmęczą się nasze usta
I każdego dnia w twojej twarzy widzieć
Jak rośnie to nasienie
Tworzyć, śnić, pozwolić, by wszystko wzrastało
Porzucając strach przed cierpieniem

Tak bardzo pragnę wyjaśnić ci
Co dzieje się w moich myślach
Tak bardzo pragnę cię intrygować
I ciągle czuć, że potrafię cię zaskoczyć
Czuć każdego dnia na twój widok ten czar*
Co mnie obchodzi, co powiedzą?
Co mnie obchodzi, co pomyślą?
Jeśli jestem szalona, to moja sprawa
I teraz znów patrzę na świat, który mi sprzyja
Znów widzę blask słońca

Tak bardzo pragnę cię poznać
Wiedzieć, co myślisz
Otworzyć wszystkie twoje drzwi
I poskromić te burze
Które chcą nas pokonać
Skupić na twoich oczach mój wzrok
Śpiewać z tobą o świcie
Całować się, aż zmęczą się nasze usta
I każdego dnia w twojej twarzy widzieć
Jak rośnie to nasienie
Tworzyć, śnić, pozwolić, by wszystko wzrastało
Porzucając strach przed cierpieniem

Tak bardzo pragnę cię poznać
Wiedzieć, co myślisz
Otworzyć wszystkie twoje drzwi
I poskromić te burze
Które chcą nas pokonać
Skupić na twoich oczach mój wzrok
Śpiewać z tobą o świcie
Całować się, aż zmęczą się nasze usta
I każdego dnia w twojej twarzy widzieć
Jak rośnie to nasienie
Tworzyć, śnić, pozwolić, by wszystko wzrastało
Porzucając strach przed cierpieniem 



Mówisz, że nie jest trudno zapomnieć, więc powiedz mi jak ja mam o tobie zapomnieć
Ogarnie mnie samotność, gdy będę śnić o tobie
Jeśli cię nie ma, jak mam oddychać, jak?
Jak odzyskać tę straconą miłość?

Powiedz, co musisz, bo nie zniosę tego, jak boli mnie serce
Bez powodu wciąż gnębi twoim wspomnieniem swe więzienie
Powiedz, co musisz, bo nie zniosę tego, że umieram bez twojej miłości
Proszę, zabierz ode mnie ten ból i to cierpienie

Jak mam o tobie zapomnieć?

Dni są szare odkąd cię nie ma, jakże okrutna to kara
Oddałam ci wszystko, a na końcu mój sen się nie spełnił
Czuję się słaba i pusta, umieram z zimna
Jak zapomnę tę zakazaną miłość?

Powiedz, co musisz, bo nie zniosę tego, jak boli mnie serce
Bez powodu wciąż gnębi twoim wspomnieniem swe więzienie
Powiedz, co musisz, bo nie zniosę tego, że umieram bez twojej miłości
Proszę, zabierz ode mnie ten ból i to cierpienie

Powiedz, powiedz mi to, kochanie, jak mam zapomnieć?
Powiedz, powiedz mi to, kochanie, jak mam zapomnieć?

Pewnie jest ktoś, kto powie, że nie istnieje ból gorszy od zapomnienia
Ale bardziej boli nie móc zapomnieć

Powiedz, co musisz, bo nie zniosę tego, jak boli mnie serce
Bez powodu wciąż gnębi twoim wspomnieniem swe więzienie
Powiedz, co musisz, bo nie zniosę tego, że umieram bez twojej miłości
Proszę, zabierz ode mnie ten ból i to cierpienie

Powiedz, powiedz...
Powiedz, co musisz, bo nie zniosę tego, że umieram bez twojej miłości
Proszę, zabierz ode mnie ten ból i to cierpienie


piątek, 26 kwietnia 2013

pudełko

 
Od dawna chciałam mieć "swoje" pudełko na drobiazgi... 
takie pudełko zrobione przeze mnie...
ciągle jakoś odkładałam to na póxniej... 
nie mając za bardzo na nie  pomysłu
aż znalazłam...


Na strychu zapomniane przez wszystkich leżało sobie i spokojnie czekało na mnie 


 a skoro czekało.. 
to je
przygarnęłam
i oczywiście
 odrobinę upiększyłam 

 

dostało koronki 
 
 

ale pozwoliłam mu zachować też co nieco z pierwotnego, 
surowego wyglądu 

 

dostał kolorowe guziczki

 

Przysiadł na nim motyl
oraz zakwitła róża


i choć być może nie jest arcydziełem to im dłużej jest ze mną tym bardziej mi się podoba, tym większym sentymentem go darzę...


A na koniec....historia... historyjka ;-)))
Pochodzi z książki Demon i Panna Prym Paulo Colelho

"Posłuchaj mnie. 
Posłuchaj opowieści o niebie i piekle, 
którą niegdyś przekazywano z pokolenia na pokolenie, ale dziś nikt już jej nie pamięta.
 Pewien człowiek wędrował ze swym koniem i psem. Zaskoczyła ich burza i schronili się pod ogromnym drzewem, w które uderzył piorun i wszyscy zginęli. Jednak człowiek ów nie zorientował się,  iż opuścił już ten świat, i podjął na nowo wędrówkę ze swymi towarzyszami.


- Człowiek, koń i pies wspinali się mozolnie po zboczu góry. Byli zlani potem i umierali z pragnienia, bo słonce grzało niemiłosiernie.
Na zakręcie spostrzegli wspaniała bramę, całą z marmuru, prowadzącą na wyłożony bryłami złota plac, gdzie biło źródło krystalicznie czystej wody. Wędrowiec zwrócił się do strażnika pilnującego wejścia:

"Witaj!".
"Witaj, wędrowcze!".
"Powiedz mi, cóż to za piękne miejsce?".
"To niebo".
"Jakie to szczęście, że trafiliśmy do nieba! Jesteśmy bardzo spragnieni".
"Możesz wejść i napić się do woli" - odrzekł strażnik, wskazując źródło.
"Mój koń i pies także są spragnieni".
"Bardzo mi przykro, ale tutaj zwierzęta nie mają prawa wstępu".
Wędrowcowi bardzo chciało się pić, ale nie zamierzał opuszczać w biedzie swoich przyjaciół. Z żalem podziękował strażnikowi i ruszyli w dalszą drogę.
Wspinali się jeszcze bardzo długo i całkowicie już wyczerpani dotarli do starych, zniszczonych wrót prowadzących ku polnej drodze wysadzanej drzewami. W cieniu nieopodal leżał człowiek z głową przykrytą kapeluszem.
"Witaj" - odezwał się wędrowiec.
Wyrwany ze snu mężczyzna skinął tylko głową.
"Umieramy z pragnienia, ja, mój koń i mój pies".
"Pośród tych skał znajdziecie źródło. Możecie tam pić do woli".
Kiedy już wszyscy ugasili pragnienie, wędrowiec podziękował nieznajomemu.
"Wracajcie tu, kiedy tylko przyjdzie wam na to ochota".
"Powiedz mi, jak nazywa się to miejsce?".
"Niebo".
"Niebo? Przecież strażnik marmurowej bramy powiedział, że niebo jest tam!".

"Tam nie było nieba, tylko piekło".
Wędrowiec poczuł się zbity z tropu.
"Nic z tego nie rozumiem. Jak mogą piekło nazywać niebem? Pewnie niejeden człowiek dał się oszukać!".
"Tak naprawdę to oddają nam wielka przysługę, bo tam zostają wszyscy, którzy są zdolni porzucić w biedzie swoich najlepszych przyjaciół...".

 

Życzę Wam abyście nigdy nie pomylili bram... 
abyście nigdy nie zapomnieli o tych, których dziś nazywacie przyjaciółmi,
abyście nigdy nie poczuli smaku samotności i opuszczenia


i abyście zawsze, zawsze potrafili znaleźć promyk nadziei nawet podczas deszczu 
nawet w najbardziej pochmurny dzień 


Dziś dostałam maila, który potwierdził, iż nigdy, nigdy nie należy się poddawać...
że warto walczyć do samego końca...
bo tak naprawdę... nigdy nie wiemy CO jest za zakrętem ;-)))

wtorek, 23 kwietnia 2013

w klatce zamknięte...

Bajka o zasmuconym smutku

Po piaszczystej drodze szła niziutka staruszka.
Chociaż była już bardzo stara, to jednak szła tanecznym krokiem,
a uśmiech na jej twarzy był tak promienny, jak uśmiech młodej,
szczęśliwej dziewczyny. Nagle dostrzegła przed sobą jakąś postać.
Na drodze ktoś siedział, ale był tak skulony, że prawie zlewał się z piaskiem.
Staruszka zatrzymała się, nachyliła nad niemal bezcielesną istotą i zapytała:
"Kim jesteś?" Ciężkie powieki z trudem odsłoniły zmęczone oczy,
a blade wargi wyszeptały: "Ja? ... Nazywają mnie smutkiem"
"Ach! Smutek!", zawołała staruszka z taką radością, jakby spotkała dobrego znajomego.
"Znasz mnie?", zapytał smutek niedowierzająco.
"Oczywiście, przecież nie jeden raz towarzyszyłeś mi w mojej wędrówce.
"Tak sądzisz ..., zdziwił się smutek, "to dlaczego nie uciekasz przede mną.
Nie boisz się?" "A dlaczego miałabym przed Tobą uciekać, mój miły?
Przecież dobrze wiesz, że potrafisz dogonić każdego, kto przed Tobą ucieka. 

Ale powiedz mi, proszę, dlaczego jesteś taki markotny?" "Ja ... jestem smutny."
odpowiedział smutek łamiącym się głosem.
Staruszka usiadła obok niego. "Smutny jesteś ...",
powiedziała i ze zrozumieniem pokiwała głową. "A co Cię tak bardzo zasmuciło?"
Smutek westchnął głęboko.
Czy rzeczywiście spotkał kogoś, kto będzie chciał go wysłuchać?
Ileż razy już o tym marzył. "Ach, ... wiesz ...", zaczął powoli i z namysłem,
"najgorsze jest to, że nikt mnie nie lubi.

Jestem stworzony po to, by spotykać się z ludźmi
i towarzyszyć im przez pewien czas.
Ale gdy tylko do nich przyjdę, oni wzdrygają się z obrzydzeniem.
Boją się mnie jak morowej zarazy." I znowu westchnął.
"Wiesz ..., ludzie wynaleźli tyle sposobów, żeby mnie odpędzić.
Mówią: tralalala, życie jest wesołe, trzeba się śmiać.
A ich fałszywy śmiech jest przyczyną wrzodów żołądka i duszności.
Mówią: co nie zabije, to wzmocni. I dostają zawału.
Mówią: trzeba tylko umieć się rozerwać.
I rozrywają to, co nigdy nie powinno być rozerwane.
Mówią: tylko słabi płaczą. I zalewają się potokami łez.
Albo odurzają się alkoholem i narkotykami, byle by tylko nie czuć mojej obecności."
"Masz rację,", potwierdziła staruszka, "ja też często widuję takich ludzi."
 

Smutek jeszcze bardziej się skurczył. "Przecież ja tylko chcę pomóc każdemu człowiekowi.
Wtedy gdy jestem przy nim, może spotkać się sam ze sobą.
Ja jedynie pomagam zbudować gniazdko, w którym może leczyć swoje rany.
Smutny człowiek jest tak bardzo wrażliwy.
Niejedno jego cierpienie podobne jest do źle zagojonej rany,
która co pewien czas się otwiera. A jak to boli!
Przecież wiesz, że dopiero wtedy, gdy człowiek pogodzi się ze smutkiem
i wypłacze wszystkie wstrzymywane łzy, może naprawdę wyleczyć swoje rany.
 

Ale ludzie nie chcą, żebym im pomagał.
Wolą zasłaniać swoje blizny fałszywym uśmiechem.
Albo zakładać gruby pancerz zgorzknienia." Smutek zamilkł.
Po jego smutnej twarzy popłynęły łzy: najpierw pojedyncze,
potem zaczęło ich przybywać, aż wreszcie zaniósł się nieutulonym płaczem.
Staruszka serdecznie go objęła i przytuliła do siebie.
"Płacz, płacz smutku.", wyszeptała czule.
"Musisz teraz odpocząć, żeby potem znowu nabrać sił.
Ale nie powinieneś już dalej wędrować sam.
Będę Ci zawsze towarzyszyć, a w moim towarzystwie zniechęcenie już nigdy Cię nie pokona."
Smutek nagle przestał płakać.
Wyprostował się i ze zdumieniem spojrzał na swoją nową towarzyszkę:
"Ale ... ale kim Ty właściwie jesteś?"
"Ja?", zapytała figlarnie staruszka uśmiechając się przy tym tak beztrosko,
jak małe dziecko.
"JA JESTEM NADZIEJA!"
zdjęcie z zasobów sieci

Zrobiłam dziś dwie kolejne karteczki...
Czerwone...
;-))) 



Od kilku dni usilnie starałam się gdzieś "wcisnąć" klatkę... 
ale ta uparcie odmawiała współpracy ;-)))
Dopiero dziś uznała, że jest... gotowa
a ja patrząc na efekt końcowy cieszę się, że... 
poczekałam ;-))) 

Druga kartka powstała w rzeczywistości jako pierwsza ;-))) 

Kolorystykę podsunęło mi wyzwanie na które co prawda się spóźniłam 
ale jakoś... nie rozpaczam z tego powodu ;-))) 


Ponieważ kartki powstały z myślą o...
o Was... 
a dokładniej o dwóch z Was...
to bardzo proszę o szczerą opinię czy... 
się podobają ;-)))


Jeśli nie... zacznę pracę od nowa ;-))) 

Pozdrawiam Was cieplutko  
a sama oddalam się aby śnić sny piękne i kolorowe 
czego i Wam życzę ;-)))

sobota, 20 kwietnia 2013

W ogrodzie mojego serca


Pierwsza
w ogrodzie mego serca
zakwitła miłość
nabrzmiałe pąki
buchnęły nagle i nieoczekiwanie
przesłaniając wszystko
intensywnością
swoich kolorów i doznań
Huragan zdarzeń
przyniósł nasiona troski i cierpienia
Rozwijały się powoli
razem z kwiatami tęsknoty
i pojedynczymi źdźbłami
samotności
Wczesnym świtem
przez uchyloną furtkę
wkrada się los
i robi z kwiatów
kolorowe bukiety
                      Maria Tomas

Czy Wy też tak macie,
 że pojawia się w Waszej głowie jakaś myśl... 
zaczynacie coś robić - niby wg niej i gdy kończycie
 okazuje się, że efekt nie ma z tą myślą zupełnie nic wspólnego?? ;-)))
Cóż... ja tak mam... 
przyznaję, że nawet dość często tak mam ;-)))

Na przykład wczoraj...
Znalazłam na Digital Paper wyzwanie


Kolorowe pięknie ukwiecone prace Team'u tak mnie urzekły - zafascynowały, 
że w tej samej minucie postanowiłam stworzyć własną,
 kolorową, pełną kwiatów, ptaszków, motyli kartkę

Jak postanowiłam tak też zrobiłam...
prawie zrobiłam ;-)))
bo... 
bo efekt wyszedł właśnie taki ;-)))




Miało być duuuużo wszystkiego... a wyszło minimalistycznie i prosto




a jednak nie odważyłam się dodać nic więcej... 
gdyż mnie osobiście efekt bardzo się podoba ;-)))







No tak... efekt efektem ale kartki na wyzwanie NIE zrobiłam... 
wieczorem podjęłam więc... 
kolejną próbę ;-)))


Kolejna karteczka...
to znów dzieło o całkiem innym efekcie końcowym ;-)))
Jednak tym razem w trakcie tworzenia towarzyszyła mi myśl o 
zgłaszam ją więc do wyzwania w Kreatywnym Polu  

"Bo oczy są ślepe. Szukać należy sercem."


Na karteczce jest jedna jedyna róża o której Mały Książę mówi:
"Jesteście piękne, lecz w środku puste. Za was nie można umierać. Oczywiście, jeśli chodzi o moją różę, to zwykły przechodzień mógłby pomyśleć, że jest ona do was podobna. Ale ona jest ważniejsza niż wy wszystkie razem wzięte, bo tylko ja ją podlewałem. Bo ją jedną nakrywałem kloszem, bo ją jedną osłaniałem parawanem. Bo tylko na niej tępiłem gąsienice (zostawiając dwie czy trzy na motyle). Bo tylko jej słuchałem, jak się żali, jak się przechwala, czy nawet jak milczy.
Bo to jest moja róża."
ze względu na tę różę zgłaszam karteczkę do Wyzwania Różanego Frezji
które kończy się właśnie dzisiaj w Projekcie Wagi Ciężkiej


Przy tworzeniu użyłam okrągłej serwetki oraz owalnego scrapka, który swego czasu podesłała mi GOJA
zgłaszam więc kartkę do kwietniowego wyzwania w Scrapcafe


Ponieważ przedarta kartka pochodzi ze starego zeszytu do języka francuskiego,
 a szydełkowa serwetka wyszperana na pchlim targu, 
warstw na kartce jest 4 a momentami nawet 5, 
kolory zdecydowanie przeważają  jasne i stonowane więc.. 
Idealnie nadaje się do wyzwania w Craft-Szafie


Tak oto powstały dwie karteczki i... 
żadna na temat ;-)))
jednak Ogród wciąż tkwił w mojej głowie... 
wciąż domagał się spełnienia...
Było już ciut po północy...
(nawet bardzo ciut bo dochodziła 3)
kiedy...


zakwitł mój ogród...
Ogród mojego serca... 
To była pierwsza myśl kiedy zobaczyłam swoją gotową karteczkę... 
gdyż... 


jest w niej odrobina chaosu,
są kwiaty pozornie do siebie niepasujące, 

są piękne motyle 
i pszczoły, które czasami potrafią użądlić


intensywne barwy czerwieni 
 i delikatne pastele lilii, 

 które żyć i kwitnąć potrafią tylko w wodzie
pieszczone delikatnymi promieniami słońca...
są też perełki, które jak krople rosy 
połyskują na płatkach kwiatów...

Wyjaśniać...
chyba nie trzeba... ;-)))

Wiec... zgłaszam ją do wyzwania na Digital Paper ;-)))

a także do Scrap - ścinków

Venus wybrała swojego faworyta wśród karteczek
a Wy??
Która Wam najbardziej się podoba??

Weekend w pełni...
życzę Wam aby był słoneczny, radosny i leniwy...
;-)))

piątek, 19 kwietnia 2013

Termy Karola i wyróżnienia



Nic...
Nic nowego nie zrobiłam bo...
delektowałam się słoneczkiem 
i termalnymi źródłami odkrytymi przez Cesarza Karola


ehh... dobrze tak czasami poczuć się jak...
księżniczka... 


" Sercem Term Karola jest wewnętrzny basen z gorącą wodą, mieszczący się w imponującej kolumnowej sali, w której niezwykła gra światła i cienia tworzy niepowtarzalny widok i nastrój. W części krytej mieszczą się również m.in. basen perełkowy, whirpool, grota wodna, oraz łaźnia parowa i pokój relaksacyjny. Zewnętrzny basen i skalna grota pozwalają cieszyć się kąpielą na świeżym powietrzu o wszystkich porach roku"


 Taki opis można znaleźć w internecie... 
w rzeczywistości...
woda jest cieplutka - również na zewnątrz.... 
sauny dają ukojenie, 
ustawione na tarasie słonecznym leżaki pozwalają zażywać również słonecznych kąpieli...
o godzinie 18stej podawane są koktajle, 
którymi delektować się można w czasie relaksu w jakuzzi 


ehh.. dobrze czasami poczuć się jak księżniczka ;-)))

No ale... wszystko co piękne trwa zaledwie chwilę... zresztą... to może i dobrze... skóra mi się pomarszczyła okrutnie ;-))) a poza tym... pewnie gdyby trwało to dłużej zbrzydło by a tak... zostawiło niedosyt więc z prawdziwą przyjemnością wybiorę się tam po raz kolejny ;-)))
A wracając do rzeczywistości pochwale się wyróżnieniami jakie ostatnio otrzymałam

 
przyszło do mnie od Magdaleny z Chopiniada oraz od Ag(nieszki) z bloga Avrea   

oraz 
od Ulliki z bloga Tworzone w domu

Każde z tych wyróżnień to 11 pytań na które należy odpowiedzieć 
oto więc w kolejności nadchodzenia pytania i odpowiedzi 

Chopiniadowe:

1. Być czy mieć?
- być 
 2. Książka czy film?
- książka ale dobrym filmem nie pogardzę
3. Miłosierdzie czy sprawiedliwość?
- miłosierdzie
4. Długość życia czy jakość?
- jakość
5. Estetyka czy praktyczność?
- estetyka
6. Dostosowanie się do otoczenia czy dopasowanie otoczenia do siebie?
- dopasowanie otoczenia do siebie
7. Przygoda czy wygoda?
- przygoda
8. Serce czy rozum?
- serce
9. Bolesna wiedza czy błoga nieświadomość?
- wiedza choć czasami... zapomnienie
10. Strawa dla ciała czy ducha?
- ducha
11. Walka czy godzenie się z losem?
- walka
 
Od Avrea
 
  1. z wiatrem czy pod wiatr ?
- pod wiatr
 2. niebo czy ziemia ?
- niebo
 3. wieczór czy ranek ?
- wieczór
 4. kot czy pies ?
- kot
 5. herbata czy kawa ?
- kawa
 6. wiosna czy jesień ?
- wiosna
 7. jak najlepiej odpoczywasz ?
- długi wypoczynek: aktywnie - zwiedzając
krótki: z kawą, książką i Venus na kolanach
 8. Ważne z kim ,czy gdzie ?
- z kim
 9.  patrzenie przed siebie czy wstecz ?
- staram się przed siebie
10. marzenia są po to by ... ?
- dążyć do ich realizacji
11. świat kolorowy czy czarno-biały ?
- kolorowy

oraz Stworzone w domu przez Ullike:

1. Jaki jest Twój ulubiony dzień tygodnia?
- nie wiem
2. Jakiej słuchasz muzyki?
- hiszpańskiej
3. Jaki  jest Twój sposób na poprawę humoru?
- zakupy, taniec, muzyka... ludzie
4. Jaki jest Twój ulubiony film?
- jest tego całe mnustwo np:
- Breaveheart
- Preminęło z wiatrem
- Małe Kobietki
- Braterstwo wilków
- Avatar
- ....
5. Bez czego nie wychodzisz z domu?
- perfumy, klucze
6. Twoja ulubiona gazeta/czasopismo?
- raczej nie czytam gazet jeśli już to podróżnicze
7. Jakie rękodzieło najbardziej lubisz tworzyć?
- karteczki
8. Co podziwiasz u innych tworzących rękodzieła?
- talent, pomysłowość, oryginalność, cierpliwość, zaangażowanie
9. Jakie techniki lubisz najbardziej?
- dopiero odkrywam...
10. Jaki kolor ma niebo u Ciebie za oknem?
- błękitny
11. Jesteś "sową"czy "skowronkiem";-)?
- sową!!


Zasady wyróżnień głoszą iż:

" Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera za "dobrze wykonaną robotę". Jest przyznawana dla blogerów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia :)
Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań.
Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował :) "


Hmm... odpowiedzieć było dość łatwo... wymyślec swoje...
to już nie taka prosta rzecz... dlatego pozwólcie, że przedłużę zabawę o jeden dzień i... własne pytania oraz nominowane blogi przedstawię jutro ;-)))


A na piątek jak i na reszt weekendu życzę Wam 
odpoczynku, spokoju wielu powodów do uśmiechu
oraz dużej porcji optymizmu 
 
 
Wszystkie zdjęcia zamieszczone w dzisiejszym zostały zaczerpnięte z Netu

środa, 17 kwietnia 2013

"Rzeczy nie zawsze są takie na jakie wyglądają."

Dwa podróżujące anioły zatrzymały się na noc w domu bogatej rodziny.
Rodzina była niegrzeczna i odmówiła aniołom nocowania w pokoju dla gości,
który znajdował się w ich rezydencji. W zamian za to anioły dostały miejsce w małej, zimnej piwnicy.
Po przygotowaniu sobie miejsca do spania na twardej podłodze, starszy anioł zobaczył dziurę w ścianie i naprawił ją.
Kiedy młodszy anioł zapytał dlaczego to zrobił, starszy odpowiedział,
"Rzeczy nie zawsze są takie na jakie wyglądają." 

 

No i zrobiły się dwie kolejne karteczki... 
Może nie same się zrobiły - trochę im w tym pomogłam ;-)))
Tym razem musiałam pracować całkiem sama...
Moja pomocnica i doradca uznała, że... należy jej się... odpoczynek


Po czym?? pojęcia nie mam!!


aczkolwiek głucha na moje prośby i wołania tak spędziła CAŁE dzisiejsze popołudnie
nie przeszkadzało jej nawet brzęczenie muchy... tuż nad nosem ;-)))

A wracając do karteczek to... 
nie byle jakie to karteczki - robione na zamówienie  -
obie jako podziękowanie 
Pierwsza dla pana prezydenta miasta Z


Zrobiłam garnitur...
Po pierwsze dlatego, że mając już jeden za sobą wiedziałam jak...
a po drugie dlatego, że jego forma wydawała mi się idealna na tę okazję 


Dopracowałam szczegóły takie jak


chusteczkę w butonierce

a wszystko zapakowałam w pudełeczko 




Garnitur zgłaszam na wyzwanie do Kartenallerlei
czyli 
kartka w "innej" formie
 






a wszystkim razem pochwalę się u  Titani w kolejnym - 78 już Twórczym Tygodniu
Zajrzyjcie -może też zechcecie dołączyć do zabawy ;-)))


Druga kartka powstała też jako podziękowanie ale tym razem dla biskupa
i tutaj sprawy... ciut się skomplikowały... 
Najpierw był pomysł..
GENIALNY!!


a później...
później wszystko szło jakoś nie tak... 
Nic do siebie nie pasowało...
materiały do bazy,
baza do pomysłu
pomysł do nożyczek i kleju ;-)))
 Więc podpytałam wujka google... pooglądałam....
i wymyśliłam...
takie oto cuś ;-)))


 a do "cusia"
pudełeczko


i powiem Wam, że zaczynam się martwić o siebie...
Dlaczego??
ano... zobaczcie...


Ja... ja która potrafi odwiesić w sklepie z powrotem na wieszak wyśnioną sukienkę
tylko dlatego iż materiał zdradza potrzebę używania żelazka...
ja...
prasuję... na kolanach - na podłodze...
papier ;-)))

Pasja... czy pierwsze oznaki szaleństwa??
;-)))
Papier nawet po wyprasowaniu nie
"leżał" idealnie
ale więcej już dla niego zrobić nie mogłam 



Następnej nocy anioły przybyły do biednego, ale bardzo gościnnego domu farmera i jego żony,
by tam odpocząć. Po tym jak farmer podzielił się, resztą jedzenia jaką miał,
pozwolił spać aniołom w ich własnym łóżku, gdzie mogły sobie odpocząć.
Kiedy następnego dnia wstało słońce, anioły znalazły farmera i jego żonę zapłakanych. Ich jedyna krowa,
której mleko było ich jedynym dochodem, leżała martwa na polu.
Młodszy anioł, był w szoku i zapytał starszego anioła: "Jak mogłeś do tego dopuścić ?".
"Pierwsza rodzina miała wszystko i pomogłeś im" - oskarżył.
"Druga rodzina miała niewiele i dzieliła się tym co miała, a ty pozwoliłeś, żeby ich jedyna krowa padła".



"Rzeczy nie zawsze są takie na jakie wyglądają" - odpowiedział starszy anioł.
"Kiedy spędziliśmy noc w piwnicy tej rezydencji, zauważyłem że w tej dziurze w ścianie było schowane złoto.
Od czasu kiedy właściciel się dorobił i stał się takim chciwcem niechętnym do tego by dzielić się swoją fortuną,
w związku z czym zakleiłem tą dziurę w ścianie, by nie mógł znaleźć złota znajdującego się tam."
"W noc, która spędziliśmy w domu biednego farmera, Anioł Śmierci przyszedł po jego żonę.
W zamian za nią dałem mu ich krowę.
Rzeczy nie zawsze są takie na jakie wyglądają."


Niektórzy ludzie pojawiają się w naszym życiu i szybko odchodzą...
 Niektórzy ludzie stają się naszymi przyjaciółmi i zostają na chwilę...
zostawiając piękne ślady w naszych sercach...
i nigdy nie będziemy dokładnie tacy sami bo zawarliśmy nowe przyjaźnie!!!


 
Wczoraj jest historią. Jutro jest tajemnicą.
Dziś jest darem.


Więc życzę Wam Wszystkim abyście potrafili spojrzeć na życie...głębiej... dostrzegając jego piękno, słońce ukryte czasami za chmurami, kwiaty ukrywające się czasami wśród chwastów...
Przyjmujcie każdy nowy dzień z dziecięcą ufnością i tak jak dzieci - niecierpliwie odkrywajcie jego tajemnice...

Stampin Royalty

Stampin Royalty

Digi - Scrap

Digi - Scrap

W Magicznej Kartce

W Magicznej Kartce

od Marty z Harem Soutache, Avrea, Chopiniada

od Klub Kota Jasna8

Pastelowe Candy u Moni

Pastelowe Candy u Moni
14.02.2015

Mikołajek w Palmogrodzie

Mikołajek w Palmogrodzie
Wygrałam i jeszcze za gaulstwo dostałam ;-)))

2gie urodziny

2gie urodziny
15.02.2015

Zielone Candy

Zielone Candy
Wygrałam!!

Pracowania Ajm

Pracowania Ajm
WYGRAŁAAAAM

Candy u Pająka

Candy u Pająka
Dostałam Nagrodę Specjalną!!

Wyróżnienie w ScrapGangu

Wyróżnienie w ScrapGangu

Herbaciane Candy

Herbaciane Candy
WYYYGRAŁAAAM ;-))))))

Candy niespodzianka

Candy niespodzianka
28.02.2014

Walentynkowe Candy

Walentynkowe Candy
WYGRAŁAM

Łączna liczba wyświetleń