"O marzeniach trzeba mówić głośno i otwarcie, bo nigdy nie wiesz kiedy spotkasz ludzi, którzy pomogą Ci je zrealizować."

niedziela, 31 marca 2013

po raz pierwszy...

"Dusza żywi się tym, z czego się cieszy."

 Kiedyś... zapisałam się na Candy... było to chyba pierwsze może drugie candy na jakie się zapisałam... Do wygrania były dwa cudne misie a że kochm wszelskie misie i maskotki więc i tych zamarzyłam... 
Candy jak się łatwo domyśleć nie wygrałam ale... na blogu, które candy ogłosiło zostałam i zaglądam tam regularnie Ten blog to Pracowania Pod Aniołam Powstają tam piękne rzeczy więc jeśli takowe lubicie... polecam
W Pracowni Pod Aniołami pojawił się też niedawno Nowy Mieszkaniec... Malutki chłopczyk o imieniu Cyprian a ja...pod wpływem impulsu zrodzonego w chwili gdy przeczytałam iż mały Cyprian kopie swoją mamę (był wtedy jeszcze w brzuszku) postanowiłam, że zrobię dla niego exploding box...

  Jak postanowiłam to zrobiłam bo z serduchem się nie dyskutuje ;-)))
Wysłałam i z obawą czekałam reakcji... bo jako est z rzeczami pierwszymi... wcale nie byłam pewna czy wyszedł, czy się spodoba itp...
Wiem, że się spodobał...więc Wam go pokażę ;-)))





Te piękne zdjęcia wykonała Jowita... Mama Cypriana... a do mnie napisała kilka miłych słów, które... są bezcenne i sprawiły mi nie wysłowioną radość
Takie słowa... dają motywację do dalszej pracy... uskrzydlają...
Ja zamówiłam Pod Aniołami cudne kurki.... wiem, że już doszły ale nie dane mi się było nimi nacieszyć... Na pewno jednak pochwale się Wam nimi jak tylko wrócę do domu ;-)))

Pogoda za oknem... bura, szara i ponura... najchętniej przespałabym cały dzień...
Venus nie ma dylematu...
Jej pogoda w niczym nie przeszkadza...


 Osiągnęłyśmy kompromis... Ja dostałam duży stół, ona we władanie stolik + kocyk... wieczorami zaś... moje kolana i ramiona ;-)))
Dzięki jej wyrozumiałości mogę czasami coś stworzyć 
na przykład
Kopertówki ;-)))


Powstały z jednej bazy ale różnią się detalami...
Pierwsza jest słodka, bardziej kobieca



Miejsce na życzenia też w delikatne różyczki 


i wiem  już nawet do kogo powędruje ;-)))

Druga bardziej stonowana i..surowa
męska 


po raz kolejny użyłam wykrojników, które dostałam od Goji


wnętrze ozdobiłam papierem znalezionym na strychu... ma pewnie ze 100 lat ale jeszcze się nie rozleciał ;-)))

a ponieważ lubię utrudniać sobie życie to całośc przyozdobiłam czarnymi koralikami....
Przy tym ozdabianiu najlepiej bawiła się Venus... 
wiecie koraliki i te sprawy...

 Mnie było mniej radośnie no ale jak się zaczęło... to zazwyczaj trzeba skończyć ;-)))
Moje kopertówki zgłaszam na Wyzwanie Kwiatowe do Craftowego Ogródka



"Kto chce rozkoszować się radością
- musi ja dzielić.
Szczęście narodziło się bowiem
jako jedno z bliźniąt."





Podzielę się więc moimi maleńkimi sukcesami z Titanią żeby na obczyźnie nie czuła się tak... osamotniona...
Zapraszam i Was na jej bloga... 
Titania's - moje życiowe orbitowanie  
A Wam Wszystkim życzę radosnego dalszego świętowania ;-)))
Dobrze, że jesteście :*

sobota, 30 marca 2013

Świątecznie... tak jakby



Wszędzie tak świątecznie i radośnie ;-)))
Kurczaczki biegają za zajączkami, pisanki w wersji wszelakiej, wieńce wianuszki...
U mnie... tylko tulipany na stole... kawałek rzeżuszki zasiany zaraz po przyjeździe...
więc... nie mam się czym.... chwalić...
ale mogę Wam pokazać jak było u mnie w zeszłym roku... 
Przynajmniej to co udało mi się uchwycić w kadr


Było dużo kwiatów i... słońca 

wszędzie były radosne tulipany, zielone gałązki i... te żółte też ale nie wiem jak się nazywają ;-)))


Zrobiłam nawet wieniec... no... razczej wianek niż wieniec ;-)))

Pamiętam jak ja plotłam gałązki podczas gdy... Venus je obgryzała z drugiej strony ;-)))


i słono było...
i baranek chlebowy...


W tym roku słonka brak... 
od domu daleko... 
więc tylko tulipanki i żonkile, które czekają do jutra aby rozkwitnąć 
no i Falko ;-)))


Życzę Wam Wszystkim aby był to czas radosny i pięknie przeżyty...
Aby był to czas długich rozmów ale też i chwil radosnego milczenia
Aby był to czas spędzony z bliskimi bez pośpiechu, bez zegarka odmierzającego upływające chwile...
Cieszcie się sobą nawzajem

Venus też życzy... Wszystkim... Wszystkiego ;-)))

piątek, 29 marca 2013

to tylko Krzyż...





 Nie płacz, to tylko krzyż,
przecież tak trzeba.
Nie drżyj, to tylko miłość,
jak rana w przylepce chleba.


zdjęcie znalezione w Necie

"I dzisiaj, bo jakżeby inaczej - nasz Bóg też wyciąga ręce i pozwala przybić je do krzyża. 
Po co? 
Po to, żeby już zawsze były wyciągnięte, 
Żeby każdy, kto spotka Boga -
 kiedykolwiek i gdziekolwiek - 
spotkał Jego wyciągniętą rękę "o. Adam Szustak OP


Urodziny



W sumie...
to był nawet miły dzień...
Dużo ciepłych słów...
przez telefon, w SMSie, przez internet...
od Was...
od tych co daleko...
W sumie... 
to był nawet miły dzień...
Choć zabrakło tych najważniejszych słów, tych najważniejszych osób...
i dopiero 
teraz.. 
zrobiło się tak... 
cicho...
smutno...
samotnie...



kiedyś... dostałam na urodziny...
taki prezent... 
czasami do niego wracam ;-)))



Dziękuję Wam Wszystkim za życzenia, za obecność, za komentarze...
Za to, że zaglądacie tutaj - do mnie, ale też za to, że ubogacacie moje życie swoimi blogami, swoją twórczością, że pozwalacie zajrzeć do Waszego świata...




czwartek, 28 marca 2013

wiosna


 Wszyscy w koło pokazują jak cudnie przystroili swoje domy na Wielkanoc... 
Ja swój dom mam daleko, daleko ale miejsce w którym jestem też zaczyna "pachnieć" świętami... Skromnie... ale kolorowo 










Zgłaszam je do wyzwania "Pisanki" w Szufladzie











Oczywiście "nowości" zostały od razu dostrzeżone i skontrolowane 


I całe szczęście, że zdecydowałam się na świeże gałązki gdyż w innym wypadku Venus mogłaby jeszcze z pragnienia umrzeć...


 Popełniłam jeszcze... karteczki...

wielkanocne karteczki ;-)))

No wiem, wiem... 
Miało ich  już nie być...
Ale co ja poradzę na to, że tak przyjemnie się je tworzy... i jakoś tak szybko - same powstają ;-)))
Jeśli dzielnie obejrzycie jeszcze te dwie to słowo harcerza, że to już dwie ostatnie ;-)))


To właśnie na tej kartce Venus ucięła sobie drzemkę ;-)))


Motylki, zajączki i kurczaczki...
Radośnie mi się ją tworzyło tym bardziej, że zza firanki uśmiechało się do mnie wciąż jeszcze bardzo nieśmiało, ale jednak - słoneczko


Drugą zaś udało mi się stworzyć podczas gdy Venus uganiała się za... pisanką ;-)))


 W wesołych kurczaczkach zakochałam się gdy tylko je ujrzałam... pewnie dlatego tak chętnie je wykorzystuję i "wciskam" gdzie tylko można


a motylek jest oznaką wiosny...
Wiosny za którą tęsknie... tęsknie bardzoooo

 
Moje wesołe kurczaczki zgłaszam na wyzwanie "Ćwir, Ćwir" w Galerii Rae






oraz "Na przekór temu co za oknem" w Piątek 13stego






 








 
i ostatnie skusiło mnie wyzwanie Crafty SentimentsDesigns - Easter




Starczy tego dobrego na dziś...
Venus spi słodko pod kołderką a ja walczę z Netem, który bawi się ze mną w podchody... 
pojawia się i znika ;-)))


Życzę Wam prawdziwie wiosennego dnia jutro... w sumie to już dzisiaj ;-)))
Słonka w duszy, ciepełka w serduchu i uśmiechu w oczach...

A ja... ja odezwę się znów za kilka godzin... bo właśnie na dziś przypadją pierwsze urodziny mojego bloga i... nie tylko bloga
;-)))

wtorek, 26 marca 2013

miejscówka

"Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia"

Znam to przysłowie chyba całe mwoje życie i...
dopiero dziś zrozumiałam jego sens... 

Choć mój obecny pokój jest bardzo duży to... brak w nim najważniejszego mebla a mianowicie...
stołu
Jest sobie jakiś tam stoliczek ale mój karton z papierami i przydasiami jest prawie takiej wielkości jak stolik...
Dziś pomimo niedoskonałości rzeczonego stolika postanowiłam zrobić karteczkę... 
Plan był dobry...
z założenia... 


Jednak gdy Venus uznała, że koniecznie musi mi towarzyszyć...


Cóż...
dotychczas myślałam, że nie mogę dłużej żyć i tworzyć bez nowych dziurkaczy, papierów i przydasi...
Dziś okazało się, że jednak da się zrobić karteczkę z tego co się ma... 
pod warunkiem, że ma się GDZIE ;-)))


Po zrobieniu tej jednej karteczki i wypisaniu kilku innych uznałam, że walka z kociambrem o miejsce jest ponad moje siły i przeniosłam się na łóżko aby poczytać książkę
Co zrobiło Futro??
...
...
...
otóż Futro uznało, że okupowanie stolika straciło sens i...
przylazło na... 
łóżko ;-)))


Cóż... 
życzę Wam abyście (gdziekolwiek się znajdujecie) znalazły kawałek miejsca dla siebie ;-)))

niedziela, 24 marca 2013

Misz masz


„Kilku  absolwentów prestiżowej uczelni, którzy zrobili błyskotliwą karierę,  odwiedziło swojego starego profesora. Oczywiście, w oczekiwaniu na kawę,  rozpoczęła się dyskusja o pracy. Młodzi ludzie narzekali na problemy  życiowe i piętrzące się trudności.
Profesor przyniósł kawę w dzbanku  oraz tacę, na której stały przeróżne filiżanki i kubki – porcelanowe,  szklane, fajansowe, plastikowe, kryształowe. Zwyczajne i bardzo drogie,  wyszukane, wyszczerbione i takie, które na pewno kosztowały fortunę.
Kiedy goście wybrali sobie filiżankę, profesor powiedział:
 - Jak pewnie zauważyliście, wszystkie drogie i piękne filiżanki zostały  przez was zagospodarowane. Nikt z was nie wybrał zwykłego taniego  kubka. Życzenie posiadania jedynie tego, co najlepsze jest źródłem  wszystkich waszych problemów. Powinniście zrozumieć, że naczynie samo w  sobie nie czyni kawy lepszej. Niekiedy jest ono po prostu droższe, a  niekiedy nawet ukrywa to, co z niego pijemy. Przecież mieliście ochotę  na kawę – nie na filiżankę. Jednak świadomie wybraliście najznakomitsze  filiżanki. A potem jeszcze zerkaliście ukradkiem kto wziął jaką.  Kochani, życie – to kawa. A praca, pieniądze, stanowisko, status – to  filiżanki. To są jedynie naczynia, w których przechowujecie Życie.  Posiadane naczynie nie określa i nie zmienia jakości samego Życia.


Dużo się u mnie ostatnio zadziało...
Znów poza domem i Polską
Troszkę tworzyłam.. ale że brakło czasu przed wyjazdem a tutaj internet... to luksus więc w dzisiejszym poście będzie wszystkiego po trochu ;-)))

Na poczatek...
Masa solna ;-)))



Długo, dłuuugo się do niej zabierałam bo... kilka lat ;-)))

Zawsze chciałam robić anioły z masy solnej...
Zrobiłam... jednego -Anielicę... i baranka...
Czy zrobię kolene??
Pewnie tak... ale muszę najpierw zapomnieć ile przy tym bałaganu, jak trudno takiemu beztalenciu jak ja formować coś bez linijki ;-))) i...jak długo schną twory w piekarniku


 
kontrola jakości przebiegła pomyślnie
można pokazać światu ;-)))


  Przepis na baranka znalazłam na blogu   Sztuka niepoważna 
 Zaś Aniołka już dawno wypatrzyłam w tym miejscu (aniołek - masa solna
  Za pomoc dziękuję też Zuz_annie,  która udzieliła kilku bezcennych podpowiedzi ;-)))
Powstały też kolejne karteczki świąteczne... wiem, wiem... miało ich już nie być ale... jednak są...
tylko dwie udało mi się uchwycić w kadr... 
pierwsza z nich wygląda tak:



























 a druga tak:

Ponieważ nabyłam ostatnio kilka "drobiazgów" takich jak 2 nowe stępelki i zajączkowy dziurkacz więc oczywiście usiałam je "sprawdzić"
 

 

I tą właśnie karteczkę chciałabym zgłosić na wyzwanie ScrapGangu -
 Wyzwanie #40 - Wyłączamy myślenie 
wyłączyłam je jeszcze zanim zaczęłam robić kartkę... Najpierw kupując stempelki (bez tuszu i gąbki) później kupując pod wpływem impulsu dziurkacz (tylko dlatego, że W KOŃCU jakiś znalazłam w sklepie) a na końcu tworząc już kartkę, z tego co było pod ręką... Totalna improwizacja...
 
 
 .Jedynie życzenia przemyślałam ale... niech pozostaną one tajemnicą 

Za to pod wpływem wyzwania kolorystycznego w Diabelskim Młynie 



powstała inna kartka 


po raz pierwszy zdecydowałam się na przeszycia...

 
i choć sam efekt mi się podoba...

  
chyba nie powtórzę zbyt szybko tego doświadczenia ;-)))
 
Już całkiem na koniec... chciałabym Wam kogoś przedstawić...
Mówią, że wiosna sprzyja miłości...  
Więc wiosną... zakochałam się i ja... 
Mój wybranek jest niewielki... kudłaty... biało szary i rozkoszny ;-)))

Przedstawiam Wam...


Jego Mama - Roszpunka  nadała mu to cudne imię a ja tylko wykonałam wizytówkę ;-)))


Oczywiście... obecność Falka w domu została od razu... "zauważona"


i chyba... zaakceptowana ;-)))
 
Zarówno Falko jak i Venus towarzyszą mi w chwili obecnej na wygnaniu i dzięki nim nie czuję się tu taka samotna ;-)))


 Czasami koncentrując się na filiżance, przestajemy rozkoszować się  smakiem kawy. Pijcie z przyjemnością swoją kawę, doceńcie jej smak!  Najbardziej szczęśliwi ludzie nie posiadają wszystkiego co najlepsze.  Oni jedynie wydobywają wszystko, co najlepsze, z tego, co posiadają".
 
 
Uff... udało się ;-)))
Prawie wszystko...

Zrobiłam jeszcze mój pierwszy exploding box... ale pakując się do drogi zapomniałam... zrobić mu zdjęcia.. Być może adresatka zechce uwiecznić je na zdjęciach... wtedy i ja będę mogła się Wam pochwalić
Dziś nie będę Was już męczyć...

Życzę aby tydzień, który się zaczynał był czasem PRZEŻYTYM... Niech będzie w nim czas na refleksję i zadumę, oraz kilka chwil tylko dla siebie...
Nie biegnijcie... Spokojnie, delektując się każdą chwilą też dojdziemy do celu... a że o 5 minut później... cóż... może jednak warto??

Stampin Royalty

Stampin Royalty

Digi - Scrap

Digi - Scrap

W Magicznej Kartce

W Magicznej Kartce

od Marty z Harem Soutache, Avrea, Chopiniada

od Klub Kota Jasna8

Pastelowe Candy u Moni

Pastelowe Candy u Moni
14.02.2015

Mikołajek w Palmogrodzie

Mikołajek w Palmogrodzie
Wygrałam i jeszcze za gaulstwo dostałam ;-)))

2gie urodziny

2gie urodziny
15.02.2015

Zielone Candy

Zielone Candy
Wygrałam!!

Pracowania Ajm

Pracowania Ajm
WYGRAŁAAAAM

Candy u Pająka

Candy u Pająka
Dostałam Nagrodę Specjalną!!

Wyróżnienie w ScrapGangu

Wyróżnienie w ScrapGangu

Herbaciane Candy

Herbaciane Candy
WYYYGRAŁAAAM ;-))))))

Candy niespodzianka

Candy niespodzianka
28.02.2014

Walentynkowe Candy

Walentynkowe Candy
WYGRAŁAM

Łączna liczba wyświetleń