"O marzeniach trzeba mówić głośno i otwarcie, bo nigdy nie wiesz kiedy spotkasz ludzi, którzy pomogą Ci je zrealizować."

wtorek, 16 kwietnia 2013

Quinn prosi o pomoc



Są posty, które się czyta, są posty, które się czyta z zapartym tchem i są też takie posty, których doczytać nie można do końca gdyż... wzruszenie  na to nie pozwala...
Dziś właśnie przeczytałam taki post... 
Wzruszył mnie ogromnie...
Dlatego, choć chciałam Wam się dziś pochwalić nowymi karteczkami... 
poświęcę ten post JEJ....
Koteczce, która szuka domu






Quinn szuka kochającego domu

W Lubelskim Schronisku od kilku tygodni mieszka śliczna, młoda kotka z niedowładem tylnych łapek przez uraz kręgosłupa. Nie ma jej na stronie schroniska niestety. Ale Ona Tam jest i czeka. W schronisku pracuje mój kolega i opowiedział mi o niej. A tak Ona opowiada o sobie: 

Ktoś mnie znalazł, gdy leżałam po wypadku i przywiózł do schroniska. Nie czuje tylnych łapek i niestety robię pod siebie. Uwielbiam się przytulać, miziać i być głaskana. Głośno wtedy mruczę i jestem szczęśliwa.
Przez kilka tygodni mieszkałam z opiekunem w akademiku, dostawałam leki, ale to nic nie pomagało. Wróciłam do schroniska. Siedzę w boksie smutna. Czasem jeden z pracowników schroniska przyjdzie i mnie pogłaszcze i wtedy jestem szczęśliwa. Regularnie jestem myta, karmiona. Moim największym marzeniem jest zamieszkać w ciepłym, kochającym domku, gdzie na pewno uda mi się dojść do zdrowia.  Odwdzięczę się swoją Kocią miłością. 

Tekst został skopiowany z bloga Milusia i Maniolo 
tam też znajdziecie więcej informacji na temat koteczki i możliwości jej adopcji...
Wiem, że nie będzie łatwo ale... może wart spróbować... lub chociaż posłać dalej w świat wieść o tym, że pomoc jest potrzebna...

Pozdrawiam Was cieplutko - wiosennie ;-)))

Banerek wykonała Amyszka... podkradłam go od niej ;-)))
 

16 komentarzy:

  1. Zamieściłam informacje na moim FB, może to coś da... oby dało, bo Quinn jest cudowna

    OdpowiedzUsuń
  2. Strasznie mi smutno,mimo,że mam już kota i psa,wziełabym malutką do domu.Niestety w tej chwili nie moge.Szkoda,też że jest tak daleko.Może znalazłabym mu dom wśród moich przyjaciół.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli udałoby Ci się znaleźć jej dom... O transport się jakoś postaramy... Sama pojadę jeśli trzeba będzie...albo jakoś przerzutowo... ktoś - gdzieś, inny ktoś dalej... Transport to nie problem... byleby tylko jej domek zaleźć...

      Usuń
  3. Cholera, gdyby nie to, że kicia potrzebuje regularnego mycia po toalecie, wzięłabym ją natychmiast. Ale mnie długo nie ma w domu :/ Kotka byłaby skazana na leżenie w nieczystości przez wiele godzin...
    Serce pragnęłoby ją przygarnąć, ale rozum powstrzymuje. Do pielęgnacji Quinn konieczna jest obecność w domu albo przynajmniej inny domownik. A ja mieszkam sama :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem... wiem... sama nad tym ogromnie ubolewam...

      Usuń
  4. Mnie się zaraz chce płakać, jak czytam o takich historiach. Nie mogę sobie znaleźć miejsca... Gdyby nie choroba rodziców, to przygarnęłabym Quinn dla nich. Ale jak na złość wszyscy jesteśmy totalnie niedyspozycyjni...

    OdpowiedzUsuń
  5. Cieszę się że "ukradłaś" banerek i z wpisu :-))
    Może komuś zapadnie w serce i adoptuje kicię ...

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak bardzo bym chciała pomóc, ale z naszych słów strawa dla niej żadna...To byłoby trudne, mały Jas w domu i Jąkiś i dwa psy...
    Smutna historia.Tak długo nie m nas w domu...Boże, jak tu pomóc?Pewnie ją pozbawią życia, jesli nie znajdzie się ktoś, kto ją przygarnie...

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojj M.Arto.. żeby tylko nie... ja łez nie potrafię powstrzymać i tak mi jakoś źle i niedobrze... i bezsilność tak boli...

    OdpowiedzUsuń
  8. Ojej. Ja niestety nie mogę pomóc. Czuje się bezradna w tej kwestii. Popytam znajomych.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaraz umieszczę banerek u siebie.

    Brujito, JolkaM nie ma bloga. Ciekawa jestem kogo wzięłaś za nią?

    OdpowiedzUsuń
  10. Brujito, ale heca, ja bezblogowa jestem, więc chyba nie mnie odwiedziłaś wczoraj. Chyba że czarownicą wszak będąc, zlądowałaś w mojej chatce osobiście. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale się narobiło
      ale się narobiło..
      Co za wstyd...
      ehh... kto mnie zna to jedynie z politowaniem głową kiwa... bo to takie normalne u mnie... coś poplątać, pomieszać, wleźć gdzie nie trzeba - najlepiej tam gdzie zabronione...
      Dobrze, że nic nie napisałam... bo byłby wstyd podwójny...
      Ale ja Wam pokaże - ja znajdę, odszukam gdziem była... pokażę Wam ;-)))

      Usuń
  11. Biedne kociątko , niestety nie mogę bo więcej nas niema niz jestesmy w domu , a szkoda ...

    OdpowiedzUsuń


Dajesz mi swój czas - najhojniejszy dar ze wszystkich Dziękuję ;-)))

Stampin Royalty

Stampin Royalty

Digi - Scrap

Digi - Scrap

W Magicznej Kartce

W Magicznej Kartce

od Marty z Harem Soutache, Avrea, Chopiniada

od Klub Kota Jasna8

Pastelowe Candy u Moni

Pastelowe Candy u Moni
14.02.2015

Mikołajek w Palmogrodzie

Mikołajek w Palmogrodzie
Wygrałam i jeszcze za gaulstwo dostałam ;-)))

2gie urodziny

2gie urodziny
15.02.2015

Zielone Candy

Zielone Candy
Wygrałam!!

Pracowania Ajm

Pracowania Ajm
WYGRAŁAAAAM

Candy u Pająka

Candy u Pająka
Dostałam Nagrodę Specjalną!!

Wyróżnienie w ScrapGangu

Wyróżnienie w ScrapGangu

Herbaciane Candy

Herbaciane Candy
WYYYGRAŁAAAM ;-))))))

Candy niespodzianka

Candy niespodzianka
28.02.2014

Walentynkowe Candy

Walentynkowe Candy
WYGRAŁAM

Łączna liczba wyświetleń